5 zasad, które stosuję i Tobie również polecam

5 zasad, które stosuję i Tobie również polecam

Każdy ma swoją własną wizję świata i biznesu. Ty z pewnością również. Nawet, jeśli nie spisałaś jej na papierze, masz gdzieś w głowie to, jak chcesz prowadzić firmę,  a na co absolutnie się nie zgadzasz. W tym artykule chcę podzielić się z Tobą tym, co ja uważam za ważne w prowadzeniu własnej firmy.

Biznes zgodny z wartościami

Przede wszystkim nie robię czegoś, co nie jest zgodne ze mną. Pomysłów na biznes istnieje całe mnóstwo, tak naprawdę ja uważam, że pomysł nie ma wielkiego znaczenia w tym, czy uda Ci się osiągnąć sukces, czy niekoniecznie. To, co ma znaczenie,  to Twoja praca, wytrwałość, dyscyplina i ciągłe zdobywanie wiedzy.

Jednak żeby robić coś dobrze, codziennie i z niesłabnącą motywacją, moim zdaniem musi być to zgodne z Tobą, ważne dla Ciebie i sprawiać Ci przyjemność. Dlatego nie wyobrażam sobie, żebym mogła prowadzić biznes, który mnie nudzi, albo zwyczajnie nie jest zgodny z tym, co dla mnie ważne.

Przykładowo – dla mnie ważna jest wolność. Dlatego chcę móc decydować o tym kiedy, ile, z kim i z jakiego miejsca na ziemi pracuję. Tutaj blog jest dla mnie najlepszym możliwym wyborem, ponieważ nikt mnie nie ogranicza w tych kwestiach. Nie chciałabym prowadzić biznesu, który wymagałby ode mnie obecności w określonym miejscu w określonych godzinach, dyspozycyjności i z góry narzuconego harmonogramu. Owszem, mogłabym, ale nie byłoby to już życie na moich zasadach.

Biznes zgodny z wartościami oznacza też, że nie promuję produktów, które uważam, że nie przyniosą korzyści moim odbiorcom. Pewna część mojego blogowego biznesu opiera się na afiliacji. Bardzo podoba mi się ten model biznesowy, ponieważ łączy interesy wszystkich zaangażowanych w niego stron, każdy zyskuje. Jednak często dostaję propozycje wpisów sponsorowanych (jak dotąd nie pojawił się na blogu żaden wpis sponsorowany) od firm, których zwyczajnie nie chcę polecać, ponieważ mam wątpliwości co do jakości lub użyteczności produktu dla moich odbiorców.

I chociaż afiliacyjnie promuję i polecam różne usługi, kursy online, czy produkty fizyczne, to jednak chcę najpierw mieć pewność, że są one w moim odczuciu wartościowe.

 

Działam zamiast rozważać opcje

Przez to czasem mam wrażenie, że w moje życie i biznes wdziera się chaos. Najpierw działam, a później zastanawiam się nad milionem możliwych konsekwencji. Ma to swoje plusy i minusy, ponieważ czasem zrobię coś, co później muszę poprawiać, zaczynać od nowa, albo zupełnie odkręcać. Jednak niewątpliwą zaletą takiego postępowania jest fakt, że jeśli coś postanowię, to zwykle to zrealizuję. Bez odkładania w nieskończoność.

 

Gotowość do pracy na 300% normy

Wielu „guru” od biznesu online twierdzi, że to taki model, w którym nie musisz się zbytnio wysilać, napiszesz e-booka, wpis na bloga, zrobisz dwa lajwy na Facebooku, wrzucisz zdjęcie na Instagrama, a na Twoje konto spływają miliony. I to kiedy śpisz (czasem zastanawiam, się, czy nie śpię za mało, może przez to miliony nie zdążą spłynąć…).

Tymczasem moim zdaniem biznes online to dokładnie taki sam biznes jak każdy inny, tyle, że możesz zacząć go z naprawdę niewielkim kapitałem, opiekując się dziećmi, czy pracując na pełny etat (lub nawet pracując na etacie i samotnie wychowując dziecko). Co nie znaczy, że wystarczy godzina dziennie, żeby kasować miliony.

Dlatego nie marudzę i nie narzekam, tylko pracuję nad moim biznesem online. Czytam, uczę się, piszę nowe artykuły nagrywam podcast, chociaż nie zawsze mi się chce. Tworzenie kursów online wbrew temu, co możesz usłyszeć od wielu „guru” wymaga pracy i przygotowania, jednak jeśli absolutnie uwielbiasz to, co robisz, ta praca daje sporo frajdy i satysfakcji.

 

Maraton, nie sprint

Dla mnie blogowanie jest trochę jak maraton. Chociaż bloga i moją firmę rozwinęłam dość szybko, bo zaledwie po roku udało mi się rzucić kontrakt medyczny i utrzymywać z biznesu online, to jednak uważam, że jeśli to ma być prawdziwy biznes, nie można spodziewać się ogromnych zysków w kilka miesięcy. Uważam, że taki biznes należy budować na solidnych podstawach, pracą, wytrwałością i  ciągłym ulepszaniem.

Wiele osób zaczyna działać w online’owym świecie i zniechęca się po kilku miesiącach, ponieważ nie widzi takich rezultatów, jakich się spodziewali. Dla mnie to maraton, z każdym kolejnym wpisem na blogu buduję swoją firmę, z każdym kolejnym słuchaczem podcastu powiększam mój zasięg. Krok po kroku, nie wszystko w jeden dzień.

Na początku przygody z blogowaniem szukałam trochę drogi na skróty. Wynikało to częściowo z mojej potrzeby (desperacko wtedy potrzebowałam tego biznesu, tego, żeby on zadziałał i pozwolił mi uwolnić się z mojej pracy), a częściowo z oczekiwań zbudowanych właśnie przez osoby, które chwaliły się wszem i wobec swoimi sukcesami „w jeden wieczór”. Teraz zwolniłam, wiem już, że nie ma drogi na skróty ani magicznego rozwiązania, a jeśli jest, działa jedynie na krótką metę.

Większości osób, które promowały tego typu szybkie ścieżki sukcesu już w internecie nie znajdziesz, zamykają swoje blogi (a częściej fanpejdże, albo grupy na Facebooku, bo szybkie ścieżki raczej bazują na mediach społecznościowych, blog sam w sobie wymaga dużo więcej pracy).

 

Płacę za wiedzę i ciągle ją zdobywam

Uwielbiam się uczyć. Jestem też świetnym klientem. Kiedy trafię na kogoś, kto przekazuje wiedzę w sposób, który mi pasuje, zwykle wykupuję od razu wszystko, co ta osoba oferuje.

Chociaż w internecie jest już wszystko, uważam, że nadal warto płacić za wiedzę przekazaną w dobry sposób, zebraną w jedną całość i uporządkowaną.

Wiem też, że jeśli dziś przestanę przerabiać kolejne kursy online, słuchać podcastów, audiobooków, czytać… za rok od dziś już będę daleko w tyle. Dwa lata prowadzenia bloga i biznesu online były dla mnie ogromnym skokiem naprzód w kwestiach zdobywania wiedzy. Nauczyłam się mnóstwa nowych rzeczy, ale jestem przekonana, że kolejne dwa lata będą wymagały ode mnie zupełnie nowej wiedzy i umiejętności.

 

 

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Black Friday 2020 może przynieść nowe rekordy. Zyska branża e-commerce

Black Friday 2020 może przynieść nowe rekordy. Zyska branża e-commerce

Black Friday rozpoczyna najgorętszy w handlu okres w roku – czas  bożonarodzeniowych zakupów. Rok temu w sklepach online Polacy zostawili jedną trzecią świątecznego budżetu. W tym – biorąc pod uwagę kilkukrotnie wyższy ruch w aplikacjach zakupowych –może być jeszcze lepiej. Tak przynajmniej wynika z raportu „M-commerce”, opublikowanego właśnie przez agencję Spicy Mobile. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sondaż: Ponad 50% Polaków uważa, że e-sklepy powinny stosować do wysyłki wyłącznie ekologiczne opakowania

Sondaż: Ponad 50% Polaków uważa, że e-sklepy powinny stosować do wysyłki wyłącznie ekologiczne opakowania

Jak wykazało badanie UCE RESEARCH, 51% konsumentów uważa, że sklepy internetowe powinny wysyłać klientom towary wyłącznie w ekologicznych opakowaniach. 23% nie zgadza się z tym, a 26% osób nie ma zdania w tej kwestii. Według części ekspertów, e-sklepy powinny stosować bardziej ekologiczne rozwiązania niż dotychczas. Zachętą do pakowania artykułów w materiały przyjazne dla środowiska, oprócz oczekiwań konsumentów, mogłoby być np. obniżenie z tego tytułu podatków i przyznawanie certyfikatów. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mobilne kasy samoobsługowe – jak wynalazek Polaków zwiększył bezpieczeństwo podczas zakupów?

Mobilne kasy samoobsługowe – jak wynalazek Polaków zwiększył bezpieczeństwo podczas zakupów?

Sztuczna inteligencja i inteligentne algorytmy zmieniają branżę spożywczą. Technologie pomagają zapobiegać marnotrawieniu żywności i podpowiadają ilość zamawianych towarów. Inteligentne kamery rozpoznają emocje klienta, sugerują produkty, które powinny trafić do koszyka, jeszcze inne zapobiegają kradzieżom. Przy zakupach nie są też już potrzebni kasjerzy. Opracowane przez Polaków mobilne kasy samoobsługowe SmartCart skanują produkty trafiające do koszyka, a płatność jest automatycznie pobierana z konta. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

200 tysięcy złotych dla startupów. Ostatnia szansa na zgłoszenie się do programu AccelUp

200 tysięcy złotych dla startupów. Ostatnia szansa na zgłoszenie się do programu AccelUp

Jeszcze tylko do końca listopada można składać aplikacje do czwartej, ostatniej rundy programu akceleracyjnego AccelUp. Program współorganizują Santander Bank Polska i akcelerator Accelpoint. Na uczestników czeka bezzwrotne dofinansowanie w wysokości do 200 tys. PLN, mentoring i wsparcie ekspertów. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nowatorski sposób tworzenia piwa. Browar Jana uwarzył piwo wraz z fanami

Nowatorski sposób tworzenia piwa. Browar Jana uwarzył piwo wraz z fanami

Fani Rzemieślniczego Browaru Jana zaprojektowali własne piwo. W ciągu ostatnich tygodni na profilu społecznościowym browaru obserwujący decydowali o kolejnych szczegółach piwa. Finalny wybór pozytywnie zaskakuje w obliczu panujących piwnych trendów.

Uwarzone w pięciu krokach

Przez ostatnie kilka tygodni Rzemieślniczy Browar Jana z Zawiercia zorganizował pilotażowy, 5-etapowy projekt o nazwie (WY)Warzone, czyli (TY)Decydujesz, a (MY)Warzymy. Fani browaru zrzeszeni w mediach społecznościowych projektowali piwo, które z każdym kolejnym etapem nabierało finalnego kształtu.

Duże zainteresowanie uwarzeniem własnego piwa przez fanów nie przeszło bez medialnego echa. W pierwszym etapie fani piwnego rzemiosła wybierali pomiędzy barwą piwa, którą w uproszczeniu pomysłodawcy projektu podzielili na „Piwo Jasne” oraz „Piwo Ciemne”. Zaskakujący był finalny wybór, który zaprzecza obecnie panującym trendom na piwa w stylu DDH IPA czy Pastry Sour. Ostatecznie z dużą przewagą wirtualnych głosów zwyciężyło „Piwo Ciemne”.

Kolejny etap polegał na zdefiniowaniu przez piwoszy czy piwo powinno być „Bezalkoholowe” (do 0.5% obj.) czy piwo „z zawartością alkoholu”. Tutaj zdecydowaną większością głosów zwyciężyło piwo z zawartością alkoholu. Do trzeciego etapu weszło zatem ciemne piwo z zawartością alkoholu, a fani Browaru Jana wybierali kolejno zawartość goryczki w piwie. Piwo łagodne również zdecydowanie uległo piwu z wyraźnie zaznaczoną goryczką. Wybór cieszy, choć był o tyle zaskakujący, gdyż obecnie na rynku piw rzemieślniczych panuje moda na piwa raczej skromne w odczuwalności goryczki.

Czwarty etap definiował jego finalne nachmielenie. Uczestniczący w projektowaniu własnego piwa fani wybierali pomiędzy tzw. Single Hop, czyli piwie, do którego uwarzenia zostanie użyty jeden rodzaj chmielu, a dużą ilością chmieli (mieszanką). Ostateczny wybór padł na zapewniającą większą fuzję smaków i piwnych aromatów, chmielową mieszankę.

Finalny wybór, który mocno definiował w dużym stopniu jakie piwo finalnie powstanie był wybór pomiędzy „Palonością” oraz „Czekoladowością” w piwie. Paloność to w dużym uproszczeniu odczuwalność w smaku kawy espresso, a czekoladowość to smaki kojarzące się z gorzką czekoladą. Fani wybrali to drugie.

– Cieszy nas ogromne zainteresowanie fanów, którzy jak widać po głosowaniu w projekcie (WY)Warzone, czyli (TY)Decydujesz, a (MY)Warzymy, są spragnieni i ciekawi nowych piwnychsmaków. W najbliższych tygodniach będziemy nasze piwo kolejno warzyć, rozlewać w butelki i dostarczać naszym fanom za pośrednictwem najlepszych sklepów z selekcją piwa rzemieślniczego oraz do pubów i restauracji. Żałujemy tylko, że finał naszego projektu zbiega się w czasie z lockdownem gastronomii. Piwo zaprojektowane i uwarzone całkowicie przez fanów naszego browaru byłoby doskonałe do tzw. foodpairingu (łączenia jedzenia z piwem) w restauracjach czy pubach. Nie mniej liczymy, że piwo trafi tak do osób, które na nie czekają jak i zaciekawi swoją historią powstania również osoby, które poszukują nowych smaków. – komentuje Adam Jakubowski, Dyrektor Operacyjny w Rzemieślniczym Browarze Jana.

Co ostatecznie powstało?

Na podstawie dokonanych wyborów, stylem piwnym, który według piwowara Browaru Jana, Kacpra Jasicy, który osobiście odpowiada za uwarzenie piwa fanów w projekcie (WY)Warzone będzie Tropical Foreign Extra Stout (Tropical FES).

– Tropical Foreign Extra Stout to mocniejsza wersja klasycznego brytyjskiego Stouta z wariacją na temat nowofalowych chmieli o profilu aromatycznym zbliżonym do tropikalnych klimatów. FES jako styl charakteryzuje się znaczącą pełnią i podbudową słodową. Czekoladowe i palone nuty są dla tego piwa wyznacznikiem szczególnym, a przy mocniejszych wersjach pojawia się delikatne alkoholowe rozgrzewanie. Sam styl nie jest dla mnie dużym wyzwaniem, ale chęć sprostania wymaganiom i oczekiwaniom kubków smakowych naszych fanów już bardziej. Zachowanie odpowiedniego balansu między poszczególnymi cechami tego piwa wymaga odpowiedniego przygotowania i kilku prób na mniejszych warkach, tak by odpowiednio dobrać chmiele. Piwo następnie zostanie uwarzone już w naszym browarze i rozlane do butelek i kegów. Liczymy, że projektowanie piwa we współpracy z jego najważniejszymi odbiorcami, czyli naszymi fanami na stałe zagości w Browarze Jana. – dodaje Kacper Jasica.

Przebieg całego projektu, etap po etapie można prześledzić na Facebooku Rzemieślniczego Browaru Jana – https://www.facebook.com/browarjana.

Źródło: inf. prasowa
Fot. mat. prasowe

 

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Branże ograniczyły rekrutacje z powodu pandemii. Jak pracownicy odnajdują się w nowej normalności?

Branże ograniczyły rekrutacje z powodu pandemii. Jak pracownicy odnajdują się w nowej normalności?

Pandemia COVID-19 przyczyniła się nie tylko do zmiany modelu pracy, lecz także do osłabienia rynku pracownika. W warunkach niepewności i zmniejszonej liczby ofert są oni dzisiaj mniej skłonni do szukania nowego zatrudnienia. – Nieprzewidywalność sytuacji i zaburzone poczucie bezpieczeństwa powodują, że docenianie pracy ma dziś inny wymiar – twierdzi Grzegorz Rippel, ekspert Wyższej Szkoły Bankowej. Z kolei firmy częściej szukają wśród kandydatów kompetencji cyfrowych i umiejętności przydatnych w nowych realiach. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *