Franczyza po pandemii, pomysł na dochodowy biznes. Sprawdzamy w co zainwestować razem z FitCake

Franczyza po pandemii, pomysł na dochodowy biznes. Sprawdzamy w co zainwestować razem z FitCake

Czy w 2021 roku możemy otworzyć nowy, nieznany nikomu biznes? Jak najbardziej. Co więcej, biznes ten jest z góry skazany na sukces, o czym przekonuje Rafał Kościuk. Twórca sieci i systemu Fit Cake, czyli niecukierni tłumaczy dlaczego franczyza FitCkake to najlepszy pomysł na biznes. Czym więc jest niecukiernia i jak wycisnąć z FitCake maksimum zysku? O tym w poniższym wywiadzie.

Cezary Bronszkowski: Cukiernia Fit Cake idealnie „wstrzeliła się” w rynek. Od kilku lat obserwujemy w Polsce regularny wzrost zainteresowania zdrowym trybem życia. Jak grzyby po deszczu pojawiają się przepisy i diety bezcukrowe, bezglutenowe, wegańskie. Jak to było w przypadku Pana firmy? Powstał najpierw pomysł, by „uzdrowić” talerze Polaków, czy cukiernia była naturalną odpowiedzią na potrzeby rynku?

Ewelina Choińska, współwłaścicielka Fit Cake: Pomysł na Fit Cake powstał kilka lat przed otwarciem pierwszego lokalu w Białymstoku w 2016 roku. Ukończyłam studia o profilu matematycznym, ale zawsze pasjonował mnie sport i aktywność fizyczna. Startuję w wielu zawodach fitness, musiałam więc umiejętnie dobierać składniki, aby słodycze, które uwielbiam, były zdrowe i miały mało kalorii. Z połączenia pasji do sportu i miłości do słodyczy powstawały moje własne autorskie przepisy. Nie korzystałam z Internetu, tworzyłam własne receptury, dobierając odpowiednio makroskładniki. Dzisiaj wiem, że jestem w mniejszości, ponieważ wiele firm, nazywających się fit szuka tylko szybkiego zarobku i idzie po najmniejszej linii oporu.

Przepisa na ciacho bez cukru dla Twojego organizmu
Sprawdź franczyzę z Fit Cake

Kiedy zaczynaliśmy wiele osób mówiło mi: „Nikt tego nie kupi”, „Jak może być słodkie bez cukru?”, „Co to gluten?”. Bardzo się więc obawiałam otwarcia pierwszego lokalu, ale klienci szybko się przekonali, że przewrotna nazwa „niecukiernia”, to nie tylko chwytliwy slogan, ale prawdziwy początek rewolucji w cukiernictwie. Po pięciu latach mogę powiedzieć, że trochę wywróciliśmy myślenie Polaków o słodyczach.

Rafał Kościuk, twórca sieci i systemu Fit Cake: Ja natomiast od samego początku byłem pewny sukcesu. Byliśmy pierwsi na rynku, mieliśmy pasję, zapał i wiedzę. To było motorem napędowym rozwoju firmy. 15-letnie, wcześniejsze doświadczenia w biznesie sprawiły, że błyskawicznie z malutkiej (liczącej zaledwie 40 m.kw.) kawiarni w Białymstoku powstała sieć, która do końca 2021 roku będzie liczyła minimum 50 lokali w Polsce oraz kilka w Europie. I to mimo covidowych przeciwności losu.

No właśnie. Hasło „niecukiernia”, którym się reklamujecie jest prawdziwe i przewrotne zarazem. Co w takim razie zastępuje cukier w waszych ciastach? 

Rafał Kościuk: Przestrzegamy zasady „no sugar” restrykcyjnie. Od samego początku. To nasze hasło założycielskie. Do dosładzania deserów używamy więc tylko naturalnych słodzików: erytrolu czy ksynolitu, które nie powodują tzw. skoku glikemicznego i są dla organizmu zwyczajnie zdrowsze. O tym jak bardzo cukier szkodzi mówi się od dawna. Lekarze coraz częściej zalecają przy pewnych schorzeniach dietę bezcukrową. Nie tylko dla diabetyków, ale także alergików, osób ze schorzeniami układu nerwowego np. autystyków czy pacjentów z depresją. Oczywiście brak w naszych produktach cukrów prostych sprawia, że są mniej kaloryczne, czyli wskazane także dla odchudzających się. Tradycyjne ciasto często zabiera nawet trzy razy więcej kalorii niż jego odpowiednik z Fit Cake.

Co było najtrudniejsze w rozpoczęciu przygody z bezcukrowym cukiernictwem? Przekonanie klientów, że dobre ciasto nie musi zawierać cukru? Czy zerwanie ze stereotypem, że dania wegańskie są równie smaczne jak te „zwykłe”?

Ewelina Choińska: Najmocniej tkwią w nas jednak stereotypy. Musieliśmy się mierzyć z ogólnym przeświadczeniem, że nie ma jak u mamy. Bo mama i babcia robią najlepsze ciasta i zawsze jest w nim cukier, który sprawia, że są smaczne i słodkie. Słyszeliśmy, że to niemożliwe, żeby zrobić sernik bez sera, czy wielki, 300-gramowy deser w słoiczku, który ma tylko 100 kalorii i zero cukru. Ale ludzie próbowali naszych wyrobów i się przekonywali do tego, że ciacho bez cukru może też niebiańsko smakować. Nie tak jak u babci, inaczej, ale równie dobrze.

Spotykaliśmy się też z wielką wdzięcznością ludzi, którzy dzięki nam mogli zacząć jeść w ogóle słodycze. Szczególnie dzieci – rzecz jasna. Jest wiele osób, którym Fit Cake dał szansę na możliwość zjedzenia pierwszej „rurki z kremem” czy zamówienia tortu na urodziny swoim pociechom. Okazało się, że bardzo dużo ludzi dba o linię, czyta skład produktów, sprawdza ilość kalorii. Z roku na rok rośnie też grupa klientów unikających glutenu i laktozy, rezygnujących z produktów odzwierzęcych lub będących na diecie keto. Franczyza Fit Cake zaspokaja niszowe do tej pory potrzeby konsumenckie. W okresie pandemii liczba osób dbających o codzienną diecie i świadomie się odżywających wzrosła jeszcze bardziej, ponieważ nikt już nie ma wątpliwości jak ważne jest to dla zdrowia i odporności organizmu.

Smaczne ciacho bez cukru - Franczyza Fit Cake

Fit Cake oferuje franczyzę, dzięki czemu jest już w kilkudziesięciu miastach w Polsce. Kto może zostać franczyzobiorcą i jak bardzo trzeba znać się na cukiernictwie, by z powodzeniem sprzedawać fit ciasta?

Rafał Kościuk: W ostatnim roku, który upłynął pod znakiem Covid-19 mocniej wyodrębniły się dwie grupy inwestorów zainteresowanych franczyzą Fit Cake. Pierwsza to osoby szukające samozatrudnienia i ciekawego zajęcia. Często z powodu utraty dotychczasowej pracy lub znaczącego spadku wynagrodzenia.

Druga grupa to osoby szukające intratnych okazji na ulokowanie kapitału, tzw. „drugiej nogi biznesowej”. Chodzi im głownie o dywersyfikację przychodów. Osoby te zazwyczaj posiadają już działalność gospodarczą. Nie mogą więc w pełni zaangażować się w prowadzenie lokalu, raczej chcą go jedynie doglądać. Mają oni dużą znajomość rynku i rozumieją, że niecukiernia to dochodowy biznes, dzięki któremu pomnożą swoje pieniądze.

W przypadku dobrze przemyślanego konceptu franczyzowego doświadczenie w branży, aczkolwiek mile widziane, nie powinno być warunkiem. We franczyzie Fit Cake dzielimy się właśnie głównie naszym doświadczeniem i wiedzą, wspieramy więc też osoby, które dopiero startują w gastronomii. Oferujemy sprawdzony „przepis” na franczyzę Fit Cake. Sprzedajemy gotowy model z pełnym programem, wysoce specjalistycznych szkoleń oraz systemy umożliwiające szybkie i profesjonalne otwarcie. Przekazujemy zasady jak z powodzeniem prowadzić Fit Cake w kolejnych miesiącach, wymyślamy akcje marketingowe, promujemy markę. Sieć nie zatrudnia cukierników. Uważamy, że sukces należy do ludzi, kierujących się i pracujących z pasją, którzy kochają słodkości oraz mają potrzebę samorozwoju, zawodowego doskonalenia się. Fit Cake cieszy się dobrą opinią i świetnym PR-em. Przenosi się to również na inne sfery działalności współpracujących z nami przedsiębiorców. Zazwyczaj, jeśli ktoś nie jest do końca przekonany, wystarczy spotkanie z kawiarni Fit Cake i porcja naszego ciacha bez cukru. Lody zaraz zostają przełamane, a interes ubity.

Upiecz Ciacho Bez Cukru - Franczyza Fit Cake
Fit cake – dieta bezcukrowa. Upiecz Ciacho Bez Cukru

Porozmawiajmy więc o pieniądzach. Załóżmy, że chciałbym rozpocząć swoją przygodę z „niecukiernią”. O jakim kapitale początkowym mówimy i jakie główne warunki musiałbym spełnić?

Rafał Kościuk: Jeśli dysponuje Pan lokalem dostosowanym do potrzeb gastronomicznych to na początek wystarczy 19 tys. zł. Tyle kosztuje franczyza Fit Cake Mini. Polega ona na tym, że przygotowuje się desery według naszych receptur, które klienci mogą odbierać w określonych godzinach. Nie ma tam konsumpcji na miejscu, ale wystarczy jeden pracownik do obsługi. Jeśli lokal wymaga remontu, to trzeba zabezpieczyć też kapitał i na to. Natomiast, jeśli planuje Pan uruchomienie kawiarni, w której goście mogą zjeść na miejscu czy zorganizować towarzyskie spotkanie, czyli Fit Cake Standard, to trzeba się liczyć z wydatkiem około 30 tys. zł (plus koszty remontu) i mieć lokal o powierzchni około 70 m.kw. Fit Cake Premium wzbogacony jest o moduły dodatkowe, takie jak Fit Śniadania, wege Fit IceCream czy menu Keto Cake. Każdy z modułów kosztuje kolejne 3,5 tys. zł. Partner przechodzi też specjalistyczne szkolenia dotyczące przygotowywanie potraw bezglutenowych, keto i dla diabetyków.

Jednak cały nasz system franczyzowy został tak pomyślany, że franczyzobiorca może w niego wchodzić stopniowo. Przypuśćmy, że otworzył Pan Fit Cake Mini. Idzie dobrze, można więc wejść level wyżej, czyli uruchomić kawiarnię Standard. Kiedy i tu koszty inwestycji sią zwrócą, a w większości przypadków dzieje się to po około pół roku (czasami nawet po 3 miesiącach), możne się Pan zdecydować na dokupienie kolejnych modułów z opcji Premium, o które klienci pytają najczęściej. Ryzyko inwestycyjne jest więc zminimalizowane i na bieżąco kontrolowane. To jak, wchodzi Pan? <śmiech>.

Najpierw podszkolę swoje umiejętności kulinarne <śmiech>. Na swojej stronie internetowej piszą Państwo, że „zdrowi, majętni i świadomi wybierają produkty robione w małych manufakturach lub zakładach produkcji”. Statystyki pokazują, że ludzie o takim profilu to mieszkańcy większych miast Polski. Uważacie, że Fit Cake może z powodzeniem rozwijać się w, statystycznie, biedniejszych regionach Polski i mniejszych miastach?

Ewelina Choińska: Zdrowie nie ma ceny. Świetny produkt kosztuje niewiele więcej niż jego odpowiednik w Biedronce, Lildu czy Auchanie, ale wynika to jedynie z używania do produkcji certyfikowanych produktów bezglutenowych. Czy 12 czy 15 PLN za spory kawałek ciasta to dużo? Biorąc pod uwagę, że nasze łakocie są zrobione ze zdrowych produktów, nie są konserwowane, mają zbilansowany skład i smak, który nie ustępuje tradycyjnym wypiekom? Rachunek jest chyba prosty.

Majętnym jest ten kto wie, że jedzenie jest czymś więcej tylko pokarmem. To paliwo dla naszego organizmu. Oszczędzanie na zdrowiu jest – moim zdaniem – czymś najgorszym co człowiek może sobie zrobić. Uważam, że to, iż kupujemy w małym zakładzie produkcyjnym, znamy z widzenia sprzedawczynię, wierzymy, że to nam poleca jest dobre, bo zawsze daje nam świetny towar, buduje zaufanie. Z czasem powstaje więź. Tej ekspedientce wstyd będzie sprzedać swojemu staremu klientowi „gniota”, a klient wie, że zawsze może zwrócić zły towar.

Wspomniała Pani o cenie za kawałek ciasta, która w Fit Cake nie różni się zbytnio od cukrowych ciast sprzedawanych w cukierniach. Zdecydowanie nie powinna być ona problemem dla większości z nas, jednak jest coś, co stawia Fit Cake w gorszej pozycji – dostępność waszych wyrobów. Ja sam nigdy nie słyszałem o żadnej „niecukierni”. W jaki sposób trafiacie do nowych klientów?

To naprawdę nie problem. Ludzie, którzy świadomie się odżywają i dbają o dietę komunikują się między sobą i wymieniają informacje. W dobie mediów społecznościowych stało się to bardzo łatwe. Nawet jak ktoś znajdzie się w nowym środowisku wystarczy, że wpisze na popularnym forum: „Gdzie kupię dobre ciacho bez cukru?” i błyskawicznie dostaje odpowiedź. W wielu miejscach jesteśmy zresztą jedynym wytwórcą tego typu produktów. Oczywiście, teraz kiedy handel w dużej mierze przeniósł się do sieci, ważny jest też marketing internetowy. Dlatego stworzyliśmy aplikację do zamówień online na urządzenia mobilne, jesteśmy obecni w mediach społecznościowych, promujemy się różnymi konkursami itp.

Duże znaczenie ma też poczta pantoflowa. Nawiązaliśmy współpracę z kilkoma stowarzyszeniami i fundacjami, które wspierają cukrzyków, czy inne osoby, które muszą dbać o dietę z powodów zdrowotnych. Bierzemy udział w festynach, prowadzimy warsztaty, ostatnio wraz z lekarzami uczestniczyliśmy w debacie online zorganizowanej przez lubelską Fundację „Mis w fartuchu” na temat nawyków żywieniowych Polaków. To wszystko sprawia, że jesteśmy dziś firmą dobrze rozpoznawalną, która nie tylko promuje swoje wyroby, ale też zdrowe odżywianie. Każdy kto chce, bez problemu nas znajdzie, a potem poleca znajomym.


Możesz również skorzystać z druku ulotek w celu promowania swojego biznesu.  Zobacz tutaj


Tematem numer jeden od ponad roku jest koronawirus oraz lockdown. Choć małymi krokami świat wraca na normalne tory, mnóstwo ludzi potraciło oszczędności, pracę, a nawet firmy. Jak na tle całej gospodarki wypada Fit Cake i franczyzobiorcy marki?

Rafał Kościuk: Choć jak cała gastronomia ciągle mierzymy się ze skutkami pandemii, muszę przyznać, że dla nas ta sytuacja wyszła na korzyść, „dodała nam wiatru w żagle”. W roku 2020 otworzyliśmy więcej lokali Fit Cake niż przez cztery poprzednie lata. Gazety określały nas jako „covidoodpornych”, a program „UWAGA! Koronawirus” uznał nas – w kontekście upadającej gastronomi – za światełkow tunelu.

Ludzie zaczęli zwracać uwagę na to co jedzą, szukać produktów pozytywnie wpływających na odporność. Także ograniczona ilość ruchu sprawiła, że chętniej kupowali produkty bez cukru. Model franczyzowy Fit Cake od początku nastawiony był też mocno na wynos i sprzedaż z dowozem. Pandemia uwypukliła również zaniedbania innych kawiarni, sprofilowanych głównie na zaspakajanie potrzeb towarzyskich, takich jak: spędzanie czasu z bliskimi, itp.

Atutem Fit Cake jest zdecydowanie sam produkt. Nasi klienci mówią: „zjadłem fitcake”, „kupiłem dwa fitcaki”. Intuicyjnie wiedzą, że nie tyle chodzi o miejsce, co o słodycze jakie tworzymy. Kiedy więc zaczęła się pandemia skupiliśmy się na kreowaniu nowych produktów. Hitem okazało się na przykład wprowadzenie fit deserów w słoiczkach, które pierwotnie były odbierane jako ciasto w słoiku. Dzięki zapakowaniu w szkło można było podać produkt bezdotykowo. Opakowanie jest też zero waste. Klient nie płaci za słoik, gdy go odnosi i kupuje kolejny.

Deser z Fit Cake - apetyczne ciacho bez cukru

Trafionym działaniem było też wprowadzenie aplikacji Fit Cake do zamówień przez Internet. Sprzedaż jest bez prowizji, a aplikacja połączona została z systemem POS w lokalu.

To wszystko przełożyło się na obroty. Większość lokali Fit Cake w 2020 roku odnotowywała większe o kilka procent zyski niż np. w roku 2019, także biorąc pod uwagę miesiące zamknięcia gastronomii. Mamy też wielu zainteresowanych wejściem do sieci, także z zagranicy.

Marka wyróżnia się, przyciąga genialnym, unikatowym produktem, ale też doskonałym wyczuciem rynku. Coraz częściej więc, gdy odwiedza nas klient „cukrolubny”, który nie stosuje żadnej diety i spróbuje Fit Cake zostaje już z nami. I to nie tylko dlatego, że w Fit Cake jest zdrowiej, ale dlatego, że jest też po prostu smaczniej.

 

Skomentuj

1 Komentarz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ile kosztuje otwarcie salonu kosmetycznego?

Ile kosztuje otwarcie salonu kosmetycznego?

Sektor beauty jest niezwykle ciekawy i wciąż się rozwija, głównie za sprawą nowych technologii. Innowacyjne urządzenia i coraz to nowsze produkty do pielęgnacji, pozwalają na rozszerzanie oferty oraz wprowadzanie kolejnych propozycji. Dzięki różnorodności usług świadczonych przez salony kosmetyczne, można wypracować sobie pakiet zabiegów, który wyróżni nas na tle konkurencji i wpasuje się w preferencje klientów, do których kierujemy naszą ofertę. Czy zatem otwarcie własnego gabinetu urody to dobry pomysł na biznes? Jeżeli znamy oczekiwania naszej klienteli i jesteśmy w stanie im sprostać to jak najbardziej. Jednak zanim uruchomimy działalność, musimy także być przygotowani na niemałą inwestycję. Ile zapłacimy na starcie?

​Lokal

Pierwszą kwestią, o którą trzeba się zatroszczyć przed rozpoczęciem działalności jest oczywiście lokal, w którym będziemy świadczyć nasze usługi. Jeżeli dysponujemy już miejscem, które możemy zagospodarować na potrzeby naszego biznesu, to znacznie upraszcza sprawę. W przeciwnym wypadku musimy zdecydować się na zakup lub wynajem. Koszt takiej inwestycji będzie zależał od kilku czynników, takich jak lokalizacja, metraż czy stan budynku. Jeśli chodzi o miesięczny czynsz, szacuje się, że przeciętnie wynosi on około 2 tysiące złotych. Inne opłaty, z którymi powinniśmy się liczyć to kaucja dla wynajmującego lub prowizja dla biura nieruchomości, remont lokalu, dostosowanie go do potrzeb działalności czy obrandowanie i reklama. Jeśli nie możemy sobie pozwolić na wybudowanie ogromnego salonu kosmetycznego, możemy spokojnie zacząć działać na mniejszą skalę i na starcie oferować na przykład popularne usługi manicure i pedicure. Według badań przeprowadzonych kilka lat temu, klienci znacznie chętniej korzystają z kameralnych gabinetów urody niż salonów należących do dużych sieci. Jeśli jednak zależy nam na rentowności, warto zatroszczyć się o to, aby nasz gabinet posiadał przynajmniej 4 stanowiska.

wykres
źródło: raport „Rynek usług kosmetycznych w Polsce”

​Wyposażenie

Zanim otworzymy nasz salon kosmetyczny, musimy zadbać o jego wyposażenie. W takim wypadku nasza lista zakupów będzie zależała od tego, jakie usługi chcemy świadczyć. Za kosmetyki do manicure, lampy do hybryd czy pyłki do paznokci tytanowych nie zapłacimy tak dużo, jak za urządzenie do kosmetyki twarzy czy laser do depilacji, jednak jeżeli planujemy odpowiedzieć na oczekiwania klientów, powinniśmy inwestować w nowe technologie. Powinniśmy zatem być przygotowani na wydatek kilkudziesięciu tysięcy złotych. Urządzenia do oczyszczania twarzy np. do peelingu wodorowego potrafią kosztować około 20 tysięcy złotych, jednak bardziej zaawansowane sprzęty do kosmetyki twarzy kosztują już 43 tysiące. Modelowanie sylwetki z pomocą nowoczesnych maszyn będzie kosztować nas od 28 do 30 tysięcy. Laser 3D do bezbolesnej depilacji można zakupić już za około 58 tysięcy. Na szczęście nie musimy płacić całej kwoty od razu. Jeśli znajdziemy zaufanego dystrybutora, możemy umówić się na płatność w ratach lub skorzystać z opcji leasingu czy pożyczki medycznej.

wykres
źródło: raport „Rynek usług kosmetycznych w Polsce”

​Personel

Na początku naszej działalności możemy być mocno zaangażowani w jej prowadzenie i jeśli pozwala nam na to nasze wykształcenie, samodzielnie wykonywać zabiegi. Kiedy jednak zacznie trafiać do nas więcej chętnych osób, nie unikniemy zatrudnienia pracowników. Zatem do wydatków, z którymi musimy liczyć się na starcie działalności, dochodzą pensje naszych kosmetyczek. Dane ze stycznia 2021 roku wskazują, że najgorzej zarabiające kosmetyczki otrzymują poniżej 2600 złotych brutto, a te wynagradzane najlepiej 3710 złotych brutto. W dobrego pracownika warto inwestować, gdyż dzięki temu zyskujemy zaufanie klientów. Niektórzy zapisują się ponownie na zabiegi do tej samej kosmetyczki, która wcześniej dobrze wykonała usługę. Jest to więc sposób na zyskanie stałych bywalców w swoim gabinecie.

zarobki
źródło: wynagrodzenia.pl

​Franczyza

Jeśli nie chcemy budować naszej marki od zera i woleli byśmy pracować pod skrzydłami rozpoznawalnej sieci, a jednocześnie zależy nam na tym, aby zarządzać własnym salonem, możemy przemyśleć także otwarcie placówki franczyzowej. Koszt inwestycji zależny jest od naszej sieci partnerskiej, jednak po wniesieniu odpowiednich opłat, otrzymujemy od franczyzodawcy wsparcie w postaci szkoleń, rekrutacji personelu czy działań marketingowych.

tabela

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polski start-up stworzył „prawniczego Ubera”. LexU! App ma ułatwić znalezienie adwokata

Polski start-up stworzył „prawniczego Ubera”. LexU! App ma ułatwić znalezienie adwokata

Polski start-up ogłasza zakończenie prac nad swoją flagową aplikacją mobilną i zmienia jej nazwę z Lexly na LexU! App. Premiera prawniczego uberazostała ustalona na 4 października 2021 roku. Aplikacja dostępna będzie w sklepach Google Play oraz AppStore. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Co można produkować z drewna? 8 pomysłów na biznes

Co można produkować z drewna? 8 pomysłów na biznes

Wyjątkowo wdzięcznym surowcem jest drewno, które stosunkowo łatwo poddaje się obróbce, a przy tym produkty z niego wykonane często świetnie się prezentują. Dodatkowo drewno jest trwałe i posiada wiele zastosowań. Być może warto więc rozważyć wykorzystanie go do rozkręcenia własnego biznesu. Przedstawiamy 8 pomysłów, które pozwolą działać w zgodzie z aktualnie panującą modą na naturalne materiały. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nowa usługa od InPost. Firma dostarczy paczkę jeszcze tego samego dnia

Nowa usługa od InPost. Firma dostarczy paczkę jeszcze tego samego dnia

W Łodzi i Warszawie rusza nowa usługa InPost – Same Day Delivery, dzięki której dostawa przesyłek do paczkomatu na terenie miasta jest możliwa tego samego dnia. Jak zapowiada spółka, do końca roku usługa będzie dostępna na 20 największych polskich rynkach. Co ważne, za dostawę w ten sam dzień nie będzie pobierana dodatkowa opłata. – W ten sposób podnosimy poprzeczkę dla wszystkich graczy na rynku, którzy dostarczają przesyłki – zapowiada Rafał Brzoska, prezes zarządu InPost SA. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czym opłaca się handlować? 5 pomysłów

Czym opłaca się handlować? 5 pomysłów

Branża usługowa ma ogromny potencjał, zwłaszcza dla tych którzy dopiero startują w biznesie. Jest całkiem spore zapotrzebowanie na stylistki paznokci, firmy sprzątające czy opiekunki osób starszych. Tego rodzaju działalność można rozpocząć nawet dysponując niskim kapitałem. Co jednak w przypadku, kiedy przedsiębiorca ma zacięcie handlowca? Czy obecnie opłaca się otwierać biznes oparty na obrocie towarem? Ostatnie lata, a szczególnie okres pandemicznego kryzysu pokazały, że handel kwitnie głównie w sieci. Zatem przyszły biznesmen powinien przede wszystkim postawić na działalność e-commerce. Popularnym konceptem stał się dropshipping, który pozwala jeszcze oszczędniej podejść do kosztów prowadzenia działalności oraz magazynowania towaru. Trudno jednak polecić tego rodzaju model biznesowy, biorąc pod uwagę, że duża ilość firm zajmujących się tym procederem oszukuje swoich klientów sprowadzając produkty z Chin i sprzedając po zawyżonych cenach. Niedługo więc zaufanie konsumentów do przedsiębiorców parających się dropshippingiem będzie zerowe. Jednak przygotowaliśmy 5 innych ciekawych pomysłów, które opracowaliśmy inspirując się raportami dotyczącymi branży e-commerce z ostatniego roku.

źródło: Gemius

​1. T-shirty z nadrukami

T-shirty z nadrukami oraz zabawnymi napisami od wielu lat cieszą się dużą popularnością. Stanowią nie tylko ciekawy dodatek do osobistej garderoby, ale również dobry pomysł na prezent. Ponadto tego typu działalność jest szczególnie opłacalna w czasie poprzedzającym święta oraz cyklicznie odbywające się wydarzenia, zakładając że będziemy produkować koszulki okolicznościowe. Jednak rozpoczynając biznes w tej branży, należy brać pod uwagę, że konkurencja jest bardzo duża. Warto więc postawić na unikalne wzory, najlepiej utrzymane w niszowej tematyce, która ma szansę trafić do konkretnej grupy odbiorców. Dobrym pomysłem jest także umożliwienie klientom zamówienia t-shirtów z własnym wzorem.

źródło: Gemius

​2. Ręcznie robiona biżuteria

Niedawno pisaliśmy o tym, że produkty ręcznie robione bardzo dobrze się sprzedają. Klienci często wolą dopłacić za dobry, unikalny i często także spersonalizowany produkt niż kupować w sieciówkach. Wśród tego typu konceptów biznesowych zdecydowanie króluje biżuteria typu hand made. To bardzo dobry pomysł w szczególności dla tych, którzy mają zmysł artystyczny, wyczucie stylu oraz zdolności manualne. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wprowadzić kilka kolekcji od akcesoriów wykorzystujących koraliki czy żywicę, po szlachetne metale i kamienie. Jeśli nasze wyroby się spodobają i będziemy umiejętnie promować je w social mediach, mamy szansę nie tylko na dodatkowy zarobek, ale również na dochodowy interes w przyszłości.


Biżuteria srebrna czy złota?  Zobacz tutaj


​3. Ekskluzywne obuwie

Dzięki filmom i serialom skierowanym do kobiet, wydawać by się mogło, że to głównie damska część klienteli będzie zainteresowana ofertą sklepu z ekskluzywnymi butami. Jednak wielu panów również chętnie zapłaci więcej za dobrej jakości obuwie sportowe czy codzienne. Jeśli uda nam się przekonać klientów do tego, że nasze buty to inwestycja na lata, mamy szansę zwrócić na siebie uwagę. Na naszą korzyść zadziałają także znane marki oraz umiejętny marketing, sugerujący że towary, które oferujemy skierowane są do osób zamożnych oraz wymagających.

źródło: Gemius

​4. Kosmetyki naturalne

Rosnąca świadomość konsumencka spowodowała, że naturalne produkty do pielęgnacji zostały bardzo ciepło przyjęte na rynku kosmetycznym. Stworzenie dobrej marki opartej na trendach związanych z ekologią oraz zamiłowaniem do natury może być kluczem do sukcesu. Warto włożyć trochę trudu w stworzenie społeczności wokół swojej linii produktów, na przykład prowadząc bloga o tematyce eko oraz forum urodowe.

​5. Odnowione meble

Renowacja mebli wymaga niemałej wiedzy oraz zdolności, jednak jeżeli już uda nam się je zdobyć albo zatrudnić do tego fachowca, efekty mogą być niezwykle ciekawe. Często stare i pozornie nienadające się do użytku meble możemy znaleźć albo kupić za bezcen. Po wykonaniu kilku zabiegów, można stworzyć wspaniałą kolekcję elementów wyposażenia wnętrz w stylu vintage. Takie oryginalne i piękne meble powinny dość szybko znaleźć nabywców.

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sklepy z rękodziełem – 10 najpopularniejszych sklepów w Polsce

Sklepy z rękodziełem – 10 najpopularniejszych sklepów w Polsce

Przedsiębiorcy często lubią opowiadać o tym, że pomysł na biznes narodził się z pasji lub był wynikiem rozwijania osobistych zainteresowań. Osoby, których hobby rzeczywiście stało się sposobem na życie, mogą mówić o dużym szczęściu. Dziś coraz częściej staje się to możliwe, przynajmniej dla tych, którzy w wolnym czasie lubią zajmować się rękodziełem. Przygotowana ręcznie biżuteria, dekoracje, naczynia czy kosmetyki cieszą się dużą popularnością na rynku, więc każdy kto posiada zdolności manualne i smykałkę do biznesu, może z powodzeniem rozpocząć własną działalność gospodarczą. Unikalny i wysokojakościowy produkt, często tworzony z uwzględnieniem sugestii klienta, szybko znajdzie nabywcę, nawet jeśli jego cena jest wysoka. Oto 10 popularnych polskich sklepów rękodziełem, działających w internecie, które odniosły sukces.

(więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *