Marketing zakupowy, czyli jak nie dać się oszukać

Marketing zakupowy, czyli jak nie dać się oszukać

Jak nie dać się oszukać na zakupach?

Gorące wyprzedaże poświąteczne ruszyły pełną parą. Uwielbiamy ten czas, ponieważ często udaje nam się „upolować” nie lada okazje. Jednak, czy przy okazji takich zakupowych polowań nie padamy ofiarą manipulacji sprzedawców?

Poniżej zebrałam kilka ciekawostek, dzięki którym dowiesz się, jak to się dzieje, że czasem wracasz z zakupów z czymś, czego zupełnie nie planowałaś kupić. Jeśli na ten rok masz w planach oszczędzanie, może uda Ci się dzięki tej wiedzy robić zakupy nieco bardziej świadomie.

 

Pisząc ten artykuł zastanawiałam się, czy nie zostanie on odebrany negatywnie, ponieważ blog czytają głównie osoby przedsiębiorcze. Zwykle staram się podpowiadać jak zwiększać sprzedaż, jak używać wiedzy o tym, jak działa ludzki mózg, żeby sprzedawać więcej.  A tu nagle sekrety sprzedawców?

Tak. Ponieważ wiele z nas pada ofiarą „sztuczek”, których zupełnie nie jesteśmy świadome. To, że zachęcam Cię do zdobycia wiedzy na temat merchandisingu i zwiększenia sprzedaży w Twoim sklepie, wynika z tego, że wierzę, że jako czytelniczka tego bloga podchodzisz do biznesu świadomie i odpowiedzialnie. Wierzę, że sprzedajesz produkty dobrej jakości, które pomagają Twoim klientom. Nigdy nie namawiam do „wciskania na siłę”, byle tylko sprzedać.

Merchandising, którego uczę w kursie, podobnie, jak wszystkie „neuromarketingowe triki” mają na celu zwiększenie sprzedaży, przy jednoczesnym zwiększeniu zadowolenia klienta z zakupu, przez poprawienie jakości jego doświadczeń.

Ufam też, że z zysków część kwoty wpłacasz na cele charytatywne i przyczyniasz się do zmiany świata na lepsze.

Z drugiej strony wiem, że sama często nieświadomie wydajesz ciężko zarobione pieniądze, wpadając w pułapki zastawiane przez wielkie sieci handlowe. Padasz ofiarą „sztuczek”, których celem wcale nie jest zwiększenie Twojego zadowolenia z zakupu, ale wyłącznie zwiększenie sprzedaży. Część promocji, organizowanych przez wielkie sieci zastrzega sobie w regulaminie brak możliwości zwrotów zakupionych produktów, co moim zdaniem jest nie całkiem w porządku.

Dlatego mam nadzieję, że ten artykuł uchroni Cię przed zbędnymi wydatkami, takimi, które niosą tylko niezadowolenie i frustrację.

Przechodzimy więc do sedna…

 

Dlaczego tak trudno nam się oprzeć zakupom?

Jak zwykle winny jest nasz mózg. To wspaniałe urządzenie robi wszystko, żebyśmy przetrwali. Jednak zupełnie nie jest gotowe na obecne warunki życia. Nasz mózg bowiem wykształcił mechanizmy, które pozwoliły nam przetrwać całe wieki temu, kiedy to konieczne było gromadzenie jedzenia, jak najszybsza obrona przed drapieżnikami i oczywiście przekazanie swoich genów przyszłym pokoleniom.

Dzisiaj jedzenia mamy pod dostatkiem, drapieżniki trzymamy w klatkach i terrariach, a o przekazywaniu genów decydujemy w znacznie większym stopniu, niż kiedy decydowała o tym jedynie natura. Ale mózg ciągle poluje, ciągle szuka zagrożeń i sposobów na prokreację.

Ale co z tym wspólnego mają Twoje zakupy? Bardzo wiele. Kiedy wchodzisz do supermarketu… zaczyna się polowanie…

 

Gratis, który musisz mieć

Jako wytrawny łowca nie możesz sobie pozwolić, żeby przegapić okazję. Więc sprzedawcy proponują gratis.

Do opakowania kawy dostajesz kubek. To oczywiste, że musisz go mieć. Choć jeszcze wczoraj nie miałaś pojęcia, że go potrzebujesz. Co gorsza, ta marka kawy akurat nie jest Twoją ulubioną, bez kubka kupiłabyś inną. Ale mózg podpowiada, że jeśli nie zdobędziesz tego kubka, Twoje życie nie będzie idealne. Bo tylko w tym kubku kawa smakuje jak w reklamie, czyste i roześmiane dzieci bawią się na dywanie, a Ty delektujesz się spokojem i popijasz pyszny napój.

 

Dlatego zanim skusisz się na gratis, warto zadać sobie kilka pytań:

Czy bez gratisu i tak kupiłabym ten produkt?

Czy cena produktu z gratisem jest taka sama, jak produktu bez gratisu (inaczej nie jest to żaden gratis!)?

Czy naprawdę potrzebuję tego gratisu?

 

Gratisy są fajne, o ile rzeczywiście są nam do czegoś potrzebne. W innym przypadku zwykle zagracają jedynie przestrzeń. Jeśli dostajesz w gratisie puszkę do herbaty, ale zupełnie nie pijasz herbat, może tak naprawdę wcale jej nie potrzebujesz? Mimo, że jest piękna. Nie wszystko, co piękne jest Ci potrzebne.

 

Kolor opakowania wpływa na to, jak oceniasz zawartość

Nasz prymitywny, gadzi mózg nie zadaje sobie trudu na drobiazgową analizę składu produktu. Podejmuje decyzje na podstawie informacji, które otrzymuje najszybciej odnośnie tego, czy coś jest wartościowe i jak działa.

Dlatego często ocenia… po kolorze.

Niebieski to skuteczność i zaufanie. Dlatego tak często spotkasz go w związku z instytucjami finansowymi.

Czerwony to siła, energia, moc. Czerwone tabletki przeciwbólowe według badań szybciej i silniej usuwają ból, niż identyczne w składzie tabletki białe. Tak bardzo podatni jesteśmy na nieuświadomione podpowiedzi naszej prymitywnej części mózgu. On po prostu idąc na skróty uważa, że czerwone równa się silne. I kropka.

Dlatego czasem kupujesz coś, czego byś normalnie nie kupiła, ponieważ po kolorze opakowania automatycznie uznajesz, że będzie skuteczne. Jak się przed tym bronić? Zastanów się, czy gdyby ten sam produkt był w zupełnie innym opakowaniu, też chciałabyś go kupić.

 

Ograniczenie dostępu sprawia, że chcesz kupić więcej

Uwielbiamy zdobywać. Zwłaszcza, kiedy istnieje ryzyko, że mogłoby się nam nie udać. Kiedy ktoś nam czegoś zabrania, chcemy tego bardziej. Dlatego, jeśli wchodząc do supermarketu zobaczysz informację o wyprzedaży, ale z ograniczeniem (na przykład wyłącznie 5 sztuk na osobę), wiedz, że bez tego ograniczenia nawet nie przyszło by Ci do głowy, żeby tego produktu kupić aż 5 sztuk.

A teraz po pierwsze 5 sztuk masz już w koszyku (bo to przecież musi być super oferta, dlatego ograniczyli możliwość zakupu większej ilości), a po drugie kombinujesz, jak zdobyć kolejne 5.

Jak się przed tym bronić? Pomyśl, ile sztuk kupiłabyś normalnie, gdyby produkt nie był w promocji. Zwykle okazuje się, że jedną. Jeśli policzysz, ile zapłaciłabyś za jedną sztukę w zwykłej cenie, a ile za 5 w promocyjnej, może okazać się, że jednak kupowanie od razu 5 wcale nie jest aż taką okazją, jak wcześniej się wydawało.

 

Downsizing, czyli manipulowanie ilością produktu w opakowaniu

Czasem coś, co wydaje Ci się promocją, wcale nią nie jest. Jednak downsizing bazuje akurat na tym, że cena produktu zostaje taka sama, ale zmienia (zmniejsza się) jego ilość. W efekcie za te same 15.99 mamy już nie 250 a 200 ml szamponu.

Ten efekt jest dość łatwy do przeoczenia, ponieważ czasem opakowanie jest całkiem spore, a w środku ilość produktu mniejsza. Na przykład ogromne paczki chipsów, wypełnione produktem nawet nie w połowie. Kiedy jesteś przywiązana do jednej marki, nie sprawdzasz przy każdych zakupach pojemności opakowania, bo najprawdopodobniej nawet nie pomyślisz o tym, że producent mógłby postąpić w ten sposób.

Jak się przed tym bronić? Sprawdzaj cenę za jednostkę miary. Sprawdź, ile kosztuje litr, czy kilogram produktu, żeby nie dać się nabrać na potencjalnie tańszy produkt, którego po prostu jest w opakowaniu mniej.

Kolejną sztuczką, z którą strasznie trudno jest sobie poradzić, jest stosowanie różnych objętości podobnych produktów. Kiedy masz wybrać pomiędzy 180 ml produktu za 25.99 a 250 ml produktu za 34,99, strasznie ciężko Ci policzyć, który z produktów jest tańszy. W takich sytuacjach pomagają zwykle informacje o cenie za 100ml (zwykle znajdziesz je drobnym drukiem obok ceny).

 

Facing, czyli widzimy i cenimy

Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego na sklepowych półkach niektóre produkty są poukładane po 2-3 sztuki, a inne zajmują prawie całą półkę? Kiedy widzimy jakiś produkt częściej (a zdecydowanie częściej widzimy ten, którego wystawionych jest kilkanaście, czy kilkadziesiąt sztuk) lubimy go bardziej. Pisałam o tym szczegółowo w artykule „Efekt czystej ekspozycji” .

Dodatkowo, kiedy widzimy, że danego produktu na półce jest więcej, pojawia się w naszej nieświadomej części mózgu myśl, że być może jest na niego aż tak duże zapotrzebowanie. A tutaj już do gry wkracza dowód społeczny – skoro inni kupują, to musi oznaczać, że wiedzą coś więcej niż ja…

 

Śmiesznie niska cena

Laptop w cenie capuccino? Głupotą byłoby się nie skusić. Zaledwie złotówka dziennie. Śmiesznie niska cena za taki sprzęt.

Czasem możesz skusić się na spory wydatek tylko dlatego, że ktoś przeliczy jego cenę na dni. To bardzo sprytne zagranie pozwoli Ci usprawiedliwić swoją chęć zakupu tego produktu, jednak… jeśli przeliczysz w ten sposób wszystkie swoje wydatki, okaże się, że na przykład ten laptop stanowi 50% Twojego dziennego budżetu, bo za drugie tyle opłacasz rachunki, kupujesz jedzenie i wydajesz na wszelkie inne istotne sprawy.

Pamiętaj więc, że przeliczanie ceny na mniejsze kwoty, dzienne albo tygodniowe, stosowane jest po to, żeby zmniejszyć Twój ból związany z płaceniem. Bo to przecież śmiesznie niska kwota.

 

Promocja, która wcale nie jest promocją

To już moim zdaniem działanie kompletnie nieuczciwe, jednak ciągle praktykowane.

Jeśli sprzedawca chce sprzedać dany produkt, czasem zamiast faktycznie obniżyć cenę, podwyższa fikcyjnie cenę, skreśla ją i stara cena nagle jest tą promocyjną. Albo podwyższa ceny na dzień przed wyprzedażą, żeby stworzyć wrażenie promocji cenowej.

Zanim kupisz coś przecenionego o 75%, zastanów się, czy rzeczywiście przed przeceną kosztowało tyle, ile twierdzi sprzedawca. Jeśli „polujesz” na jakiś produkt, warto zrobić zdjęcie metki, żeby kiedy pojawi się on w promocyjnej cenie mieć pewność, że jest tańszy, niż w cenie regularnej.

 

Złota strefa, czyli zakupy impulsowe

Kiedy stoisz już w kolejce do kasy, zaczynasz robić zakupy pod wpływem impulsu. To taki rodzaj nagrodzenia siebie za dobre polowanie.

Bo przecież udało Ci się zapełnić koszyk nie lada zdobyczami, kupiłaś wszystko z listy i jeszcze „ustrzeliłaś” kilka świetnych okazji.  No to jeszcze guma do żucia, długopis, papierosy, batonik…. Te produkty nie były nigdzie na liście Twoich zakupów, a jednak kupiłaś je zupełnie nie zwracając uwagi na cenę, czy na to, czy rzeczywiście są Ci potrzebne.

Strefa kas nie bez powodu nazywana jest „złotą strefą”. Dobrze zaprojektowana ekspozycja w strefie kas może zwiększać sprzedaż wystawionych tam produktów nawet o 50%. Z tej strefy pochodzi co czwarty produkt, który kupujemy. Większość z nich kupowana jest wyłącznie pod wpływem impulsu, produkty umieszczane w strefie kas nazywa się nawet produktami impulsowymi.

Następnym razem, kiedy będziesz czekać w kolejce, zamiast przeglądać ekspozycję w strefie kas przyjrzyj się, jak wiele osób kupuje właśnie produkty impulsowe umieszczone w tym miejscu. Będziesz zaskoczona, a przy tym oszczędzisz kilka złotych.

 

Powodzenia.

ZOBACZ TEŻ MATERIAŁ

DVD „6 kroków do budowania stabilizacji finansowej” – nagranie webinarium

Skomentuj

1 Komentarz

  1. Niestety było tak od zawsze i będzie przez wiele lat 🙂 tak samo jak BLACKFRIDAY promocja która jest ale naprawdę jej nie ma;/

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ile kosztuje otwarcie salonu kosmetycznego?

Ile kosztuje otwarcie salonu kosmetycznego?

Sektor beauty jest niezwykle ciekawy i wciąż się rozwija, głównie za sprawą nowych technologii. Innowacyjne urządzenia i coraz to nowsze produkty do pielęgnacji, pozwalają na rozszerzanie oferty oraz wprowadzanie kolejnych propozycji. Dzięki różnorodności usług świadczonych przez salony kosmetyczne, można wypracować sobie pakiet zabiegów, który wyróżni nas na tle konkurencji i wpasuje się w preferencje klientów, do których kierujemy naszą ofertę. Czy zatem otwarcie własnego gabinetu urody to dobry pomysł na biznes? Jeżeli znamy oczekiwania naszej klienteli i jesteśmy w stanie im sprostać to jak najbardziej. Jednak zanim uruchomimy działalność, musimy także być przygotowani na niemałą inwestycję. Ile zapłacimy na starcie?

​Lokal

Pierwszą kwestią, o którą trzeba się zatroszczyć przed rozpoczęciem działalności jest oczywiście lokal, w którym będziemy świadczyć nasze usługi. Jeżeli dysponujemy już miejscem, które możemy zagospodarować na potrzeby naszego biznesu, to znacznie upraszcza sprawę. W przeciwnym wypadku musimy zdecydować się na zakup lub wynajem. Koszt takiej inwestycji będzie zależał od kilku czynników, takich jak lokalizacja, metraż czy stan budynku. Jeśli chodzi o miesięczny czynsz, szacuje się, że przeciętnie wynosi on około 2 tysiące złotych. Inne opłaty, z którymi powinniśmy się liczyć to kaucja dla wynajmującego lub prowizja dla biura nieruchomości, remont lokalu, dostosowanie go do potrzeb działalności czy obrandowanie i reklama. Jeśli nie możemy sobie pozwolić na wybudowanie ogromnego salonu kosmetycznego, możemy spokojnie zacząć działać na mniejszą skalę i na starcie oferować na przykład popularne usługi manicure i pedicure. Według badań przeprowadzonych kilka lat temu, klienci znacznie chętniej korzystają z kameralnych gabinetów urody niż salonów należących do dużych sieci. Jeśli jednak zależy nam na rentowności, warto zatroszczyć się o to, aby nasz gabinet posiadał przynajmniej 4 stanowiska.

wykres
źródło: raport „Rynek usług kosmetycznych w Polsce”

​Wyposażenie

Zanim otworzymy nasz salon kosmetyczny, musimy zadbać o jego wyposażenie. W takim wypadku nasza lista zakupów będzie zależała od tego, jakie usługi chcemy świadczyć. Za kosmetyki do manicure, lampy do hybryd czy pyłki do paznokci tytanowych nie zapłacimy tak dużo, jak za urządzenie do kosmetyki twarzy czy laser do depilacji, jednak jeżeli planujemy odpowiedzieć na oczekiwania klientów, powinniśmy inwestować w nowe technologie. Powinniśmy zatem być przygotowani na wydatek kilkudziesięciu tysięcy złotych. Urządzenia do oczyszczania twarzy np. do peelingu wodorowego potrafią kosztować około 20 tysięcy złotych, jednak bardziej zaawansowane sprzęty do kosmetyki twarzy kosztują już 43 tysiące. Modelowanie sylwetki z pomocą nowoczesnych maszyn będzie kosztować nas od 28 do 30 tysięcy. Laser 3D do bezbolesnej depilacji można zakupić już za około 58 tysięcy. Na szczęście nie musimy płacić całej kwoty od razu. Jeśli znajdziemy zaufanego dystrybutora, możemy umówić się na płatność w ratach lub skorzystać z opcji leasingu czy pożyczki medycznej.

wykres
źródło: raport „Rynek usług kosmetycznych w Polsce”

​Personel

Na początku naszej działalności możemy być mocno zaangażowani w jej prowadzenie i jeśli pozwala nam na to nasze wykształcenie, samodzielnie wykonywać zabiegi. Kiedy jednak zacznie trafiać do nas więcej chętnych osób, nie unikniemy zatrudnienia pracowników. Zatem do wydatków, z którymi musimy liczyć się na starcie działalności, dochodzą pensje naszych kosmetyczek. Dane ze stycznia 2021 roku wskazują, że najgorzej zarabiające kosmetyczki otrzymują poniżej 2600 złotych brutto, a te wynagradzane najlepiej 3710 złotych brutto. W dobrego pracownika warto inwestować, gdyż dzięki temu zyskujemy zaufanie klientów. Niektórzy zapisują się ponownie na zabiegi do tej samej kosmetyczki, która wcześniej dobrze wykonała usługę. Jest to więc sposób na zyskanie stałych bywalców w swoim gabinecie.

zarobki
źródło: wynagrodzenia.pl

​Franczyza

Jeśli nie chcemy budować naszej marki od zera i woleli byśmy pracować pod skrzydłami rozpoznawalnej sieci, a jednocześnie zależy nam na tym, aby zarządzać własnym salonem, możemy przemyśleć także otwarcie placówki franczyzowej. Koszt inwestycji zależny jest od naszej sieci partnerskiej, jednak po wniesieniu odpowiednich opłat, otrzymujemy od franczyzodawcy wsparcie w postaci szkoleń, rekrutacji personelu czy działań marketingowych.

tabela

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polski start-up stworzył „prawniczego Ubera”. LexU! App ma ułatwić znalezienie adwokata

Polski start-up stworzył „prawniczego Ubera”. LexU! App ma ułatwić znalezienie adwokata

Polski start-up ogłasza zakończenie prac nad swoją flagową aplikacją mobilną i zmienia jej nazwę z Lexly na LexU! App. Premiera prawniczego uberazostała ustalona na 4 października 2021 roku. Aplikacja dostępna będzie w sklepach Google Play oraz AppStore. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Co można produkować z drewna? 8 pomysłów na biznes

Co można produkować z drewna? 8 pomysłów na biznes

Wyjątkowo wdzięcznym surowcem jest drewno, które stosunkowo łatwo poddaje się obróbce, a przy tym produkty z niego wykonane często świetnie się prezentują. Dodatkowo drewno jest trwałe i posiada wiele zastosowań. Być może warto więc rozważyć wykorzystanie go do rozkręcenia własnego biznesu. Przedstawiamy 8 pomysłów, które pozwolą działać w zgodzie z aktualnie panującą modą na naturalne materiały. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nowa usługa od InPost. Firma dostarczy paczkę jeszcze tego samego dnia

Nowa usługa od InPost. Firma dostarczy paczkę jeszcze tego samego dnia

W Łodzi i Warszawie rusza nowa usługa InPost – Same Day Delivery, dzięki której dostawa przesyłek do paczkomatu na terenie miasta jest możliwa tego samego dnia. Jak zapowiada spółka, do końca roku usługa będzie dostępna na 20 największych polskich rynkach. Co ważne, za dostawę w ten sam dzień nie będzie pobierana dodatkowa opłata. – W ten sposób podnosimy poprzeczkę dla wszystkich graczy na rynku, którzy dostarczają przesyłki – zapowiada Rafał Brzoska, prezes zarządu InPost SA. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czym opłaca się handlować? 5 pomysłów

Czym opłaca się handlować? 5 pomysłów

Branża usługowa ma ogromny potencjał, zwłaszcza dla tych którzy dopiero startują w biznesie. Jest całkiem spore zapotrzebowanie na stylistki paznokci, firmy sprzątające czy opiekunki osób starszych. Tego rodzaju działalność można rozpocząć nawet dysponując niskim kapitałem. Co jednak w przypadku, kiedy przedsiębiorca ma zacięcie handlowca? Czy obecnie opłaca się otwierać biznes oparty na obrocie towarem? Ostatnie lata, a szczególnie okres pandemicznego kryzysu pokazały, że handel kwitnie głównie w sieci. Zatem przyszły biznesmen powinien przede wszystkim postawić na działalność e-commerce. Popularnym konceptem stał się dropshipping, który pozwala jeszcze oszczędniej podejść do kosztów prowadzenia działalności oraz magazynowania towaru. Trudno jednak polecić tego rodzaju model biznesowy, biorąc pod uwagę, że duża ilość firm zajmujących się tym procederem oszukuje swoich klientów sprowadzając produkty z Chin i sprzedając po zawyżonych cenach. Niedługo więc zaufanie konsumentów do przedsiębiorców parających się dropshippingiem będzie zerowe. Jednak przygotowaliśmy 5 innych ciekawych pomysłów, które opracowaliśmy inspirując się raportami dotyczącymi branży e-commerce z ostatniego roku.

źródło: Gemius

​1. T-shirty z nadrukami

T-shirty z nadrukami oraz zabawnymi napisami od wielu lat cieszą się dużą popularnością. Stanowią nie tylko ciekawy dodatek do osobistej garderoby, ale również dobry pomysł na prezent. Ponadto tego typu działalność jest szczególnie opłacalna w czasie poprzedzającym święta oraz cyklicznie odbywające się wydarzenia, zakładając że będziemy produkować koszulki okolicznościowe. Jednak rozpoczynając biznes w tej branży, należy brać pod uwagę, że konkurencja jest bardzo duża. Warto więc postawić na unikalne wzory, najlepiej utrzymane w niszowej tematyce, która ma szansę trafić do konkretnej grupy odbiorców. Dobrym pomysłem jest także umożliwienie klientom zamówienia t-shirtów z własnym wzorem.

źródło: Gemius

​2. Ręcznie robiona biżuteria

Niedawno pisaliśmy o tym, że produkty ręcznie robione bardzo dobrze się sprzedają. Klienci często wolą dopłacić za dobry, unikalny i często także spersonalizowany produkt niż kupować w sieciówkach. Wśród tego typu konceptów biznesowych zdecydowanie króluje biżuteria typu hand made. To bardzo dobry pomysł w szczególności dla tych, którzy mają zmysł artystyczny, wyczucie stylu oraz zdolności manualne. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wprowadzić kilka kolekcji od akcesoriów wykorzystujących koraliki czy żywicę, po szlachetne metale i kamienie. Jeśli nasze wyroby się spodobają i będziemy umiejętnie promować je w social mediach, mamy szansę nie tylko na dodatkowy zarobek, ale również na dochodowy interes w przyszłości.


Biżuteria srebrna czy złota?  Zobacz tutaj


​3. Ekskluzywne obuwie

Dzięki filmom i serialom skierowanym do kobiet, wydawać by się mogło, że to głównie damska część klienteli będzie zainteresowana ofertą sklepu z ekskluzywnymi butami. Jednak wielu panów również chętnie zapłaci więcej za dobrej jakości obuwie sportowe czy codzienne. Jeśli uda nam się przekonać klientów do tego, że nasze buty to inwestycja na lata, mamy szansę zwrócić na siebie uwagę. Na naszą korzyść zadziałają także znane marki oraz umiejętny marketing, sugerujący że towary, które oferujemy skierowane są do osób zamożnych oraz wymagających.

źródło: Gemius

​4. Kosmetyki naturalne

Rosnąca świadomość konsumencka spowodowała, że naturalne produkty do pielęgnacji zostały bardzo ciepło przyjęte na rynku kosmetycznym. Stworzenie dobrej marki opartej na trendach związanych z ekologią oraz zamiłowaniem do natury może być kluczem do sukcesu. Warto włożyć trochę trudu w stworzenie społeczności wokół swojej linii produktów, na przykład prowadząc bloga o tematyce eko oraz forum urodowe.

​5. Odnowione meble

Renowacja mebli wymaga niemałej wiedzy oraz zdolności, jednak jeżeli już uda nam się je zdobyć albo zatrudnić do tego fachowca, efekty mogą być niezwykle ciekawe. Często stare i pozornie nienadające się do użytku meble możemy znaleźć albo kupić za bezcen. Po wykonaniu kilku zabiegów, można stworzyć wspaniałą kolekcję elementów wyposażenia wnętrz w stylu vintage. Takie oryginalne i piękne meble powinny dość szybko znaleźć nabywców.

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sklepy z rękodziełem – 10 najpopularniejszych sklepów w Polsce

Sklepy z rękodziełem – 10 najpopularniejszych sklepów w Polsce

Przedsiębiorcy często lubią opowiadać o tym, że pomysł na biznes narodził się z pasji lub był wynikiem rozwijania osobistych zainteresowań. Osoby, których hobby rzeczywiście stało się sposobem na życie, mogą mówić o dużym szczęściu. Dziś coraz częściej staje się to możliwe, przynajmniej dla tych, którzy w wolnym czasie lubią zajmować się rękodziełem. Przygotowana ręcznie biżuteria, dekoracje, naczynia czy kosmetyki cieszą się dużą popularnością na rynku, więc każdy kto posiada zdolności manualne i smykałkę do biznesu, może z powodzeniem rozpocząć własną działalność gospodarczą. Unikalny i wysokojakościowy produkt, często tworzony z uwzględnieniem sugestii klienta, szybko znajdzie nabywcę, nawet jeśli jego cena jest wysoka. Oto 10 popularnych polskich sklepów rękodziełem, działających w internecie, które odniosły sukces.

(więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *