– Chciałbym przekonać ludzi, że podatki to coś pozytywnego. To jest możliwe, ale wymaga edukacji finansowej – mówił w wywiadzie z portalem interia.pl Tadeusz Kościński. Minister finansów podkreślił również istotną rolę resortu w budowaniu Polski.

Spis treści:

  1. „Podatki są dobre”
  2. Minister musi słuchać
  3. PKB szybko urośnie

„Podatki są dobre”

Szef resortu finansów poruszył kwestię podatków oraz roli, jaką pełnią one w społeczeństwie. W jego opinii „podatki to coś pozytywnego” i należy zmienić ich postrzeganie przez Polaków.

– Chciałbym przekonać ludzi, że podatki to coś pozytywnego. To jest możliwe, ale wymaga edukacji finansowej. Minister finansów to nie magik, który zabiera pieniądze czy drukuje nowe, żeby komuś je dać – mówił Kościński.

Wyjaśnił również jak widzi swoją rolę jako ministra finansów. Kościński tłumaczył, że bez ministerstwa oraz podatków nie byłoby szkoł czy szpitali.

– Ministerstwo Finansów i Krajowa Administracja Skarbowa to największe przedsiębiorstwo w Polsce, mamy 27 mln klientów – podatników, bo tak ich nazywam. Ja pracuję dla nich i ich słucham. Oni powierzają nam pieniądze, żebyśmy mogli je inwestować w polską gospodarkę. Nikt nie postawi sam szpitala, nie zatrudni policjantów albo nauczycieli. Tylko jak się złożymy możemy użyć pieniędzy do budowy szpitala czy szkoły. Chciałbym by tak postrzegało nas społeczeństwo – dodał.

Minister musi słuchać

Zdaniem Kościńskiego „minister finansów jest od tego by wsłuchiwać się w oczekiwania rynku i według tego działać”. Podkreśla on, że zadania resortu sprowadzają się do dialogu z podatnikami „naszymi klientami” oraz biznesem.

– To moja filozofia, którą wdrażam i zmieniam działanie ministerstwa, tak żeby pracownicy resortu podchodzili do podatnika jak do osoby która inwestuje w Polskę – zaznacza.

Głównymi problemami przedsiębiorców są według ministra te wynikające z pandemii koronawirusa.

– Choć coraz częściej pojawiają się prośby o pomoc w eksporcie. PAIH [Polska Agencja Inwestycji i Handlu – przyp. red] raportuje, że eksport rośnie choćby do Singapuru. Więc to kwestie rozkręcania gospodarki, bo tarcze działają i dają efekty. Pojawiają się też sygnały ze strony inwestorów, którzy deklarują zainteresowanie polskim rynkiem – informuje minister finansów.

PKB szybko urośnie

Kościński jest przekonany, że po pandemii polska gospodarka szybko stanie na nogi i wróci do poziomów sprzed pojawienia się wirusa.

– Spadek PKB nie powinien przekroczyć 5% i bardzo szybko wrócimy do normy – odpracujemy to wszystko. Liczę, że bardzo szybko wejdziemy na kurs jeszcze szybszego wzrostu niż zakładane pierwotnie na ten rok 3,7% – prognozuje polityk.

Odbudowywaniu PKB nie przeszkodzi nawet druga fala wirusa. Minister nie wierzy w kolejny lockdown, z uwagi na wiedzę, jaką zdobyliśmy przy pierwszym zamrożeniu gospodarki.

– Nie chcę wierzyć w drugi lockdown. Teraz jesteśmy bogatsi w wiedzę, wirusa można kontrolować np. zamykając poszczególne szpitale czy galerie. Więc takiego lockdownu jak mieliśmy już nie będzie – dodaje.

Źródło: interia.pl
Fot. Adam Guz/KPRM/Flickr
Share.

Jeden komentarz

  1. Ci co się doksztalca nigdy nie uwierzą w takie brednie, no chyba że propaganda i kłamstwa, wtedy może dadzą się oszukać.

Zostaw komentarz