PIP skontrolowała 60% firm mniej, ale problemów nie ubywa. Pracodawcy mają problem z przestrzeganiem BHP i wynagrodzeniami

PIP skontrolowała 60% firm mniej, ale problemów nie ubywa. Pracodawcy mają problem z przestrzeganiem BHP i wynagrodzeniami

W I kwartale br. Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła o około 60% mniej kontroli pracodawców niż w analogicznym okresie 2020 r. Natomiast liczba decyzji, wydanych przez inspektorów, spadła o dwie trzecie. Ze statystyk wynika też, że głównym problemem wciąż pozostają kwestie dotyczące przestrzegania przepisów BHP. Ale widać także nieprawidłowości związane z wypłacaniem wynagrodzeń. Komentujący to eksperci mówią, że obecne regulacje są często nieudolnie skonstruowane i dość trudne do przestrzegania. A dziś pracodawcy walczą przede wszystkim o utrzymanie miejsc pracy i płynności finansowej. 

Ile firm skontorlowała PIP?

Jak wynika ze wstępnych danych, od początku stycznia do końca marca br. PIP przeprowadziła prawie 6,4 tys. kontroli. W analogicznym okresie 2020 roku było ich ponad 15 tys. Spadek ten to w głównej mierze wynik ogłoszonego stanu pandemii, co zaznaczają eksperci z Departamentu Nadzoru i Kontroli oraz Departamentu Planowania, Analiz i Statystyki GIP. I dodają, że PIP musiała wypracować nowe formy działań. One zaowocowały uregulowaniami pozwalającymi na prowadzenie kontroli zdalnych i hybrydowych.

– PIP planuje kontrole, ale też reaguje na skargi napływające od pojedynczych pracowników. Sytuacja gospodarcza ewidentnie pogorszyła się wskutek pandemii. Są firmy i sektory, które odczuwają poważne problemy. Pracodawcy szukają oszczędności, a to w większym stopniu skłania do naruszania przepisów prawa pracy. Oczywiście, to w żaden sposób ich nie usprawiedliwia – komentuje dr hab. Grażyna Spytek-Bandurska z Uniwersytetu Warszawskiego, ekspert Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Na bakier z BHP i wypłacaniem wynagrodzeń

Jak podkreślają eksperci GIP, wyniki kontroli wskazują, że stan przestrzegania przepisów prawa pracy nadal odbiega od oczekiwań. Przyczyny tego stanu są różnorodne i mają związek z warunkami zewnętrznymi (makroekonomicznymi) i wewnętrznymi (mikroekonomicznymi) funkcjonowania przedsiębiorstw w Polsce.

W pierwszym kwartale br. inspektorzy PIP wydali przeszło 18,8 tys. decyzji, a rok wcześniej – niemal 3 razy więcej, bo ponad 54,6 tys. W tym roku 18,2 tys. z nich dotyczyło przestrzegania przepisów BHP, a przeszło 600 – kwestii płacowych. W ub.r. było to odpowiednio powyżej 53,4 tys. i ponad 1,2 tys.

– Jak zawsze PIP skupia się na BHP. Główną przyczyną tego jest rozległość oraz niska jakość polskich regulacji prawnych z tego zakresu. Przepisy są często niejasne, konstruowane nieudolnie. To sprawia, że są trudne do przestrzegania. Pracodawcy działając w najlepszej wierze i tak narażają się na zarzuty, gdyż przepisy mogą być różnie interpretowane – mówi adwokat Bartłomiej Raczkowski.

Natomiast dr hab. Spytek-Bandurska zaznacza, że do podstawowych obowiązków pracodawców należy wypłacanie wynagrodzenia w pełnej wysokości i w ustalonym terminie. Tego nie zmienia siła wyższa, np. ograniczenie funkcjonowania poszczególnych branż. Ekspert FPP dodaje, że w ostatnim czasie nie zostały wdrożone żadne nowe przepisy, które mogłyby spowodować jakieś wątpliwości interpretacyjne czy niewiedzę pracodawców. To dotyczy zarówno wspomnianych kwestii płacowych, jak i BHP.

– Problemy pandemiczne ewidentnie przekładają się na kwestie płacowe. Pracodawcy sięgają częściej do różnych rozwiązań, dzięki którym mają nadzieję ratować miejsca pracy. Korzystają z instrumentów pozwalających zawieszać uprawnienia płacowe czy zmieniają zasady wynagradzania. I tu również otwiera się pole do błędów – dodaje mec. Raczkowski.


Sprawdź 52 pomysły na rozwój działalności. Zobacz tutaj


Mikroprzedsiębiorcy mają problem z prawem pracy

Z kolei eksperci z GIP zaznaczają, że prawie 93% wszystkich firm w Polsce to zakłady zatrudniające do 9 osób. Stąd też najwięcej nieprawidłowości jest stwierdzanych w sektorze mikroprzedsiębiorstw. Pracodawcy najmniejszych zakładów nie nadążają za zmianami prawa. Są skupieni na przetrwaniu firmy, szczególnie w czasie epidemii. Tym można tłumaczyć trudności w spełnianiu niektórych wymogów prawa pracy. Nie zawsze stać ich też na fachową pomoc prawną.

– Pracodawcy powinni znać przepisy i podstawowe zasady BHP, bo od lat są stosowane takie same. Jednak musimy pamiętać o tym, że w wielu firmach zmieniła się organizacja pracy, zostały wprowadzone mniej korzystne warunki zatrudnienia. Niekiedy szybko trzeba było przejść na zdalne wykonywanie obowiązków zawodowych. Teoretycznie mogły więc pojawić się problemy, wynikające z niewiedzy w tym zakresie – stwierdza ekspert z Uniwersytetu Warszawskiego.

Pisemne umowy? Nie w polskich firmach

W związku ze stwierdzonymi naruszeniami w ww. kontrolach, w pierwszym kwartale 2021 roku skierowano ponad 22 tys. wniosków w wystąpieniach. Natomiast w analogicznym okresie ub.r. było ich przeszło 57 tys. Ostatnio wydano prawie 1,3 tys. poleceń, a wcześniej – ponad 3 tys. Na początku tego roku inspektorzy pracy najczęściej stwierdzali naruszenie przepisów i zasad BHP.

Taki był efekt ponad 2,2 tys. kontroli. Ponadto w przeszło 600 przypadkach ustalono nieprawidłowości w zakresie wypłacania wynagrodzenia. Natomiast w 2020 roku najczęściej nakazywano usunięcie stwierdzonych uchybień dotyczących przepisów i zasad BHP (przeszło 6,6 tys. kontroli).

– Przede wszystkim stwierdzano naruszenie podstawowych obowiązków pracodawcy. Mowa tu m.in. o niezapewnieniu bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, również poprzez niewłaściwą organizację pracy. Do tego dochodzi niepoinformowanie pracownika na piśmie, nie później niż w ciągu 7 dni od dnia zawarcia umowy o pracę, o warunkach wykonywania pracy. Tak było w ponad 2,4 tys. kontroli – wyliczają eksperci z GIP-u.

Natomiast mec. Raczkowski jest zaskoczony tym, że wielu pracodawców nie wywiązuje się z obowiązku zawarcia pisemnej umowy lub przynajmniej potwierdzenia warunków zatrudnienia na piśmie. Ekspert obawia się, że to nie wynika z nieznajomości przepisów, ale z lęków przed zaciąganiem zobowiązań związanych z zatrudnieniem. Decydują się oni więc na przyjmowanie personelu na czarno i są na tym przyłapywani. Dla inspektora osoba pracująca na czarno jest pracownikiem, z którym nie zawarto pisemnej umowy lub nie potwierdzono na piśmie warunków zatrudnienia.

– Problemy organizacyjne i ekonomiczne nie mogą tłumaczyć braku poszanowania prawa, w tym przepisów określających właściwy poziom BHP. W szczególności nie niwelują obowiązków pracodawców wobec osób świadczących pracę, bez względu na podstawę prawną tego świadczenia – podsumowują eksperci z Głównego Inspektoratu Pracy.

Źródło: Monday News
Fot. pixabay.com
Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Paczkomaty na celowniku gmin. Chcą nałożyć na nie podatek. „Na opodatkowanie paczkomatów miasto ma 5 lat”

Paczkomaty na celowniku gmin. Chcą nałożyć na nie podatek. „Na opodatkowanie paczkomatów miasto ma 5 lat”

Samorządowcy coraz bardziej wnikliwie analizują, czy aby na pewno paczkomaty można opodatkować podatkiem od nieruchomości. Jednak opinie w tej kwestii są podzielone. Jedna z gmin uznała np. automat do przechowywania przesyłek za budowlę i liczyła na dodatkowe środki. Ale organ drugiej instancji zadecydował inaczej. Według ekspertów, obecnie urzędnikom brakuje orzecznictwa sądowego w tej kwestii. Dlatego wstrzymują się od podejmowania odważniejszych decyzji, co nie oznacza, że siedzą z założonymi rękami. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pandemia niszczy finanse państwa i potęguje dług publiczny. Kolejny lockdown tylko pogorszy sytuację

Pandemia niszczy finanse państwa i potęguje dług publiczny. Kolejny lockdown tylko pogorszy sytuację

Faktyczne polskie zadłużenie wzrosło w 2020 roku do poziomu niemal czterokrotnie wyższego, niż wskazują na to oficjalne dane wykonania budżetu państwa. To efekt m.in. emisji obligacji przez PFR czy BGK, nieujmowanych w rachunkach budżetowych. I choć w porównaniu z innymi krajami Europy polskie zadłużenie jest wciąż umiarkowane, a nikt nie neguje faktu, że interwencja w obliczu pandemii była potrzebna, to kontynuowanie tego kursu może grozić Polsce kryzysem w perspektywie trzech–czterech lat. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ekonomiści apelują o uproszczenie systemu podatkowego. „Cały czas jesteśmy biedniejsi od krajów Europy Zachodniej”

Ekonomiści apelują o uproszczenie systemu podatkowego. „Cały czas jesteśmy biedniejsi od krajów Europy Zachodniej”

Polscy przedsiębiorcy i ekonomiści chcą, aby rząd zharmonizował przedstawione w ostatnim czasie strategie, takie jak Polski Ład, Krajowy Plan Odbudowy czy założenia do ustawy budżetowej. Podkreślają przy tym, że niektóre ich elementy są ze sobą wręcz sprzeczne. Poniekąd wynika to ze skomplikowania systemu podatkowego w Polsce. Tymczasem kolejne przepisy tylko zniechęcają firmy do inwestowania, a ludzi do podejmowania pracy. Ekonomiści apelują więc o uproszczenie systemu i zwiększenie jego neutralności. Odpowiednia reforma mogłaby pobudzić rynek pracy.  (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Paliwo z recyklingu już za dwa lata na stacjach benzynowych. Kilogram plastiku to litr benzyny lub ON

Paliwo z recyklingu już za dwa lata na stacjach benzynowych. Kilogram plastiku to litr benzyny lub ON

Każdego dnia na świecie wytwarza się ponad milion ton plastiku. Tylko w UE rocznie przybywa 19 mln ton nienadających się do recyklingu odpadów z tworzyw sztucznych. Nawet 75 proc. z nich jest składowanych na wysypiskach lub kończy bezpośrednio w środowisku naturalnym. Polska firma opracowała technologię, która umożliwia recykling zmieszanych polimerów. Produkt końcowy recyklingu to ciekły węglowodór, który może być stosowany jako surowiec do produkcji czystego plastiku lub jako standardowe komponenty paliwowe. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jak najtaniej zatrudnić pracownika?

Jak najtaniej zatrudnić pracownika?

Niewiele jest rodzajów działalności gospodarczej, które przedsiębiorca może prowadzić w pojedynkę na każdym etapie rozwoju. Niemal każde większe przedsięwzięcie biznesowe, które nie ogranicza się do wykonywania przez nas prostych zleceń, będzie wymagało zatrudnienia pracowników. Jeśli nie chcemy narażać się na kary finansowe zatrudniając nielegalnie, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że koszt pracownika to nie tylko wypłata, którą dostaje do ręki. Z roku na rok, razem ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia, rośnie również wysokość kosztów, które ponosi pracodawca. Warto wiedzieć, jaki rodzaj umowy z punktu widzenia przedsiębiorcy jest najkorzystniejszy oraz kogo można zatrudnić, aby zaoszczędzić. Poniżej kilka podpowiedzi.

Jaki rodzaj umowy?

Umowa o pracę

Umowa o pracę jest zazwyczaj najbardziej pożądaną formą zatrudnienia z perspektywy pracownika, który dzięki niej zyskuje liczne przywileje, takie jak na przykład płatny urlop. Dla pracodawcy jest to jednak nieco mniej korzystne, pod względem kosztów, którymi zostaje obciążony. Część składek ZUS, które zapłacimy za osobę zatrudnioną na umowę o pracę, będzie potrącona z naszej kieszeni. Zakładając, że płacimy najniższą krajową obowiązującą w roku 2021, czyli 2800 zł brutto, do pracownika trafi 2061 złotych, natomiast finalnie koszt zatrudnienia wyniesie 3373 złotych.

Umowa zlecenie

Pracownikowi zatrudnionemu na umowę zlecenie, wypłacamy wynagrodzenie jedynie za przepracowane godziny, więc nie musimy płacić mu, jeśli przebywa na urlopie. W przypadku tego rodzaju umowy, również jesteśmy obciążeni składkami do ZUS. Jednak możemy oszczędzić, jeśli na przykład zatrudnimy studenta do 26 roku życia.

Umowa o dzieło

Zatrudniając pracownika na umowę o dzieło, nie jesteśmy zobligowani do płacenia składek, chociaż warto pamiętać o zgłoszeniu takiej osoby do ZUS w ciągu 7 dni od zawarcia umowy. W przypadku tej formy zatrudnienia, nie ma także ustanowionej stawki minimalnej.

Kogo zatrudniać?

Studenci do 26 roku życia

Jeżeli nasz pracownik studiuje i nie ukończył jeszcze 26 roku życia, nie mamy obowiązku zgłaszania go do ZUS. Dla nas oznacza to przede wszystkim mniejsze koszty zatrudnienia, gdyż nie jesteśmy obciążeni składkami. Wielu przedsiębiorców decyduje się więc na zaproponowanie takim osobom umowy zlecenia lub stażu, jako możliwości zdobycia doświadczenia zawodowego na wczesnym etapie kariery.

Niepełnosprawni

Dobrym rozwiązaniem dla pracodawcy, jest postaranie się o to, aby firma zyskała status Zakładu Pracy Chronionej. Zatrudniając osoby z wyższymi stopniami niepełnosprawności, możemy liczyć na dofinansowanie z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. W 2020 roku najwyższe miesięczne dofinansowanie na pracownika o znacznym stopniu niepełnosprawności, wynosiło 1950 złotych.

pefron
źródło: PFRON

Zarejestrowani bezrobotni

Dofinansowanie za zatrudnienie pracownika można otrzymać również jeśli zdecydujemy się na osobę bezrobotną, zarejestrowaną w Urzędzie Pracy. Ma ono charakter jednorazowy i można przeznaczyć je między innymi na przystosowanie miejsca pracy. To bardzo dobre rozwiązanie dla przedsiębiorcy, który dopiero rozpoczyna działalność i potrzebuje niewielkich funduszy na rozkręcenie firmy.

kig
źródło: KIG

Pracownicy zdalni

Ciąć koszty, związane z zatrudnieniem pracowników, można na różne sposoby. Dużą oszczędnością, o ile to możliwe w przypadku specyfiki naszej działalności, jest postawienie na zdalny zespół. Nie musimy wówczas opłacać lokalu lub wynajmować biura, a co za tym idzie, nie płacimy za zorganizowanie przestrzeni dla naszych pracowników, sprzęt oraz dostęp do internetu.

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Konges MOVE już za nami. Jak będzie wyglądać przyszłość motoryzacji?

Konges MOVE już za nami. Jak będzie wyglądać przyszłość motoryzacji?

Za nami trzecia edycji MOVE International MobilityCongress, którego organizatorami są Grupa MTP oraz Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA). Eksperci i praktycy z całego łańcucha wartości elektromobilności dyskutowali o przyszłości motoryzacji. Jakie główne wnioski płyną z obrad Kongresu? (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *