Przedsiębiorcy krytykują podwyżkę płacy minimalnej. „Wiele firm nie będzie miało z czego tych podwyżek wypłacać”

Przedsiębiorcy krytykują podwyżkę płacy minimalnej. „Wiele firm nie będzie miało z czego tych podwyżek wypłacać”

W przyszłym roku dojdzie do podwyżki płacy minimalnej. Zgodnie z rządowymi zapowiedziami najniższe wynagrodzenie będzie wynosić 2800 złotych brutto. Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie krytykuje zmiany i uważa, że należy wynagradzać pracowników adekwatnie do ich pracy.

Pensja w górę

Centrum Informacyjne Rządu poinformowało we wtorek o podniesieniu kwoty pensji minimalnej. Wzrośnie ono o 7,7% z obecnych 2600 złotych do 2800 złotych. W górę pójdzie również minimalna stawka godzinowa. Zamiast 17 złotych, w 2021 wynosić będzie ona 18,30 zł.

– W rezultacie w 2021 r. minimalne wynagrodzenie będzie stanowić 53,2 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej na 2021 r. Przyjęcie tej propozycji spowoduje zwiększenie wydatków budżetu państwa o ok. 385,8 mln zł – informuje Rada Ministrów.

Podwyżka minimalnego wynagrodzenia oznacza wyższą wypłatę dla około 1,5 mln zatrudnionych, czyli 17 proc. wszystkich pracowników.

Przedsiębiorcy przeciw

Przeciwko podniesieniu pensji minimalnej jest m.in. Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie. Jej zdaniem pracownicy powinni być wynagradzani odpowiednio do posiadanych umiejętności i przydatności dla firmy.

– Jesteśmy zwolennikami tego, by nasi pracownicy zarabiali jak najwięcej, ale to wszystko musi być regulowane z rozsądkiem i uwzględnieniem realiów rynkowych. Rząd podnosi płacę minimalną, a wiele firm nie będzie miało z czego tych podwyżek wypłacać. Takie ruchy pogłębiają myśli o restrukturyzacji i pewnie w wielu firmach spowodują zwolnienia – mówi jej prezes Jarosław Tarczyński.

Tarczyński krytykuje działanie rządu, zwracając uwagę, że to niepotrzebne obciążenie pracodawców w trudnym dla nich czasie. Prezes Izby przypomina, że trwa kryzys gospodarczy i wielu przedsiębiorców znajduje się w trudnej sytuacji finansowej.

– Nasze doświadczenia pokazują, że wiele firm robi co może, byle tylko nie zwalniać pracowników, nie tracić efektywności działania, by kontynuować działalność. Podwyżka płacy minimalnej w takiej sytuacji nie jest działaniem propracowiczym, a wręcz przeciwnie. Wiele osób może stracić miejsce zatrudnienia, bo kolejne zobowiązania finansowe będą pogrążać pracodawcę – mówi prezes Północnej Izby Gospodarczej.

Wyzwanie dla pracodawców

Zdaniem Tarczyńskiego „sztuczne podnoszenie płacy minimalnej może doprowadzić tylko do pogłębiania się kryzysu finansowego w firmach”. Ekspert dodaje, że ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia w firmie, wiążą się podwyżki dla reszty pracowników na innych, lepiej płatnych stanowiskach.

– Pracodawca musi tak regulować wynagrodzeniami, by zatrzymać kadry i specjalistów. Sztuczne podnoszenie płacy minimalnej w takiej sytuacji może doprowadzić tylko do pogłębiania się kryzysu finansowego w firmach. To nie jest odpowiedni moment, by wprowadzać takie regulację. Pamiętajmy, że podwyżki płacy minimalnej prowadzą zwykle do regulacji wynagrodzeń także na innych szczeblach, a na to przedsiębiorców obecnie nie stać – dodaje Jarosław Tarczyński.

Źródło: allebiznes.pl/inf. prasowa
Fot. pixabay.com
Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *