Raport Deloitte: Rok 2021 przyniesie zwiększoną aktywność na rynku private equity

Raport Deloitte: Rok 2021 przyniesie zwiększoną aktywność na rynku private equity

Mimo, że rynek private equity (PE) w Europie Środkowej odczuł wpływ pandemii i wywołanego nią spowolnienia, przedstawiciele funduszy wykazują dziś znacznie większy optymizm niż w pierwszej połowie 2020 r. Jak wynika z raportu firmy doradczej Deloitte „Central Europe Private Equity ConfidenceSurvey”, ponad jedna trzecia z nich uważa, że w tym roku sytuacja gospodarcza się poprawi. Tym samym większość inwestorów przewiduje zwiększoną aktywność na rynku i planuje zintensyfikować swoje procesy akwizycyjne.

Nadzieja na lepszą przyszłość 

Rynek private equity w Europie Środkowej odczuł skutki pandemii COVID-19, co pokazał w czerwcu 2020 r. drastyczny spadek tzw. indeksu optymizmu wśród przedstawicieli funduszy PE. Najnowsza edycja badania pokazuje, że inwestorzy bardziej optymistycznie patrzą w przyszłość – indeks zaliczył największy wzrost w 17-letniej historii badania i wynosi123 punkty.

Lepsze nastroje inwestorów wyraźnie widać w ich nastawieniu do sytuacji ekonomicznej. Obecnie ponad jedna trzecia z nich (37 proc.) uważa, że się ona poprawi. W czerwcu 2020 r. takich wskazań było zaledwie 13 proc. Pogorszenia sytuacji spodziewa się 33 proc. zapytanych. To duży spadek względem poprzedniej edycji badania, kiedy obawiało się tego aż 68 proc. ankietowanych.

– Nasze badanie przeprowadziliśmy pod koniec 2020 roku. Reprezentanci rynku PE mogli więc spojrzeć na kryzys już z pewnej perspektywy oraz wyciągnąć wnioski na kolejne miesiące. Dodatkowo grudzień to miesiąc, kiedy zaczęto rozpowszechniać szczepionkę przeciw COVID-19. To dało nadzieję na szybszy powrót do normalności i z pewnością miało wpływ na wzrost indeksu optymizmu wśród inwestorów – mówi Mark Jung, Partner w dziale Doradztwa Finansowego, lider Private Equity w Europie Środkowej, Deloitte.

Dynamiczne działania na rynku

Pozytywne nastroje przejawiają się również w oczekiwaniach dotyczących aktywności rynkowej. Podczas gdy latem minionego roku tylko 17 proc. badanych spodziewało się jej zwiększenia, dziś jest to aż 63 proc. W poprzedniej edycji badania 70 proc. przedstawicieli PE mówiło o spadku aktywności, dziś natomiast ten odsetek spadł do 17 proc.

Dwie trzecie respondentów badania (65 proc.) w najbliższych miesiącach planuje skupić się na nowych inwestycjach. To o 20 p.p. więcej niż pół roku wcześniej, gdy taką deklarację złożyło 45 proc. ankietowanych. Na zarządzaniu swoim portfelem inwestycyjnym skupi się 22 proc. respondentów, a 13 proc. z nich ma zamiar zająć się zbieraniem nowych funduszy.

W czasie pierwszej fali pandemii zarządzający funduszami deklarowali mocniejszy nacisk na zarządzanie swoim portfolio (45 proc.). Obecnie, kiedy wiele firm jest już dużo pewniejszych swojej sytuacji, przedstawiciele funduszy private equity ponownie intensywniej myślą o nowych transakcjach.

– Bardziej optymistyczne nastroje przedstawicieli funduszy PE to budujące oznaki w czasach, gdy nastroje na rynkach były wyraźnie słabsze. Jest to pozytywne, choć nie do końca zaskakujące, biorąc pod uwagę fakt, że fundusze PE mają ugruntowaną pozycję w regionie oraz opierają swoje działania na ponad 20-letnim doświadczeniu w zawieraniu transakcji – dodaje Mark Jung.

Niemal trzy czwarte respondentów (72 proc.) zamierza w najbliższym czasie więcej kupować niż sprzedawać, jest to największy od 2011 roku odsetek takich odpowiedzi. Tylko 6 proc. oczekuje, że skupi się na rynku zbytu, a kolejne 22 proc. inwestorów chce po równo skupić się na kupnie i sprzedaży.

Liderzy rynkowi ponownie zostali uznani za najbardziej konkurencyjnych. Prawie dwie trzecie respondentów (65 proc.) wskazało, że to właśnie największe firmy cieszyć się będą największym zainteresowaniem funduszy PE w Europie Środkowej. Średniej wielkości firmy wzbudzą zainteresowanie u co czwartego inwestora (24 proc.), z kolei start-upy – u co dziesiątego (11 proc.).

Znaczna większość respondentów badania prognozuje, że w najbliższych miesiącach nie zmieni się dostępność finansowania dłużnego (63 proc.). Spadek przewiduje 24 proc. badanych, zaś wzrost 13 proc. To wyraźna zmiana w porównaniu do poprzedniej edycji badania z czerwca 2020 r.– wtedy aż 62 proc. respondentów oczekiwało spadku dostępności finansowania dłużnego.

Czytaj także: GPW w Warszawie zakończyła rok rekordowymi obrotami. Prognozy na kolejny są również optymistyczne

Pandemia nie wstrzymała wszystkich

Jak wynika z raportu Deloitte, zdaniem 81 proc. przedstawicieli PE pandemia nie pokrzyżowała ich planów inwestycyjnych na najbliższy rok. Ponad jedna czwarta z nich (28 proc.) rozważa również transakcje w sektorach, których w znaczącym stopniu nie brała pod uwagę nawet przed pandemią. Chodzi głównie o łańcuchy dostaw, obszary B2B i B2C oraz branżę e-commerce.

– W czasie pierwszej fali pandemii firmy przystosowywały się do zmian głównie poprzez redukcję kosztów i przeniesienie działalności w tryb pracy zdalnej. Z kolei III i IV kw. 2020 roku dla wielu był czasem powrotu do wzrostów w wynikach finansowych. Przewidujemy, że ta tendencja utrzyma się w 2021 roku, a rynek private equity będzie się stale rozwijał – mówi Mark Jung.

Ekspert zauważa, że przedstawiciele rynku PE przyglądali się działaniom firm w czasie pandemii, a gdy sytuacja przedsiębiorstw zaczęła się stabilizować, postanowili wykorzystać swój kapitał pieniężny.

Podczas gdy jedna piąta badanych przedstawicieli PE (19 proc.) przyznała, że wstrzymała wydatki przeznaczone na plany rozwoju dla swojego obecnego portfolio, to jednak większość z nich (54 proc.) odpowiedziała, że pandemia nie narzuca zmian w rozwoju spółek portfelowych.

Nie oznacza to jednak, że na rynku private equity obyło się bez żadnych trudności wywołanych skutkami pandemii. Spółki portfelowe zmagały się z zachowaniem płynności w łańcuchach dostaw i zakłóceniami operacyjnymi (28 proc.) oraz musiały ponownie ocenić swoje możliwości w zakresie ekspansji międzynarodowej i akwizycyjnej (24 proc.).

– Rynek funduszy private equity ewoluował od czasu ostatniego kryzysu gospodarczego – rodzaje transakcji oraz strategie rozwoju są obecnie bardzo dobrze ugruntowane, tak więc fundusze PE mogą być doskonałym źródłem wsparcia zarówno dla spółek, które już się znajdują w ich portfelach, jak również dla tych, które dopiero będą poszukiwać sposobów wsparcia swojego rozwoju w najbliższych miesiącach – podsumowuje Mark Jung.

Źródło: inf. prasowa
Fot. pixabay.com
Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Branża handlowa apeluje o likwidację zakazu handlu w niedziele. „Straty są w zasadzie nie do odrobienia”

Branża handlowa apeluje o likwidację zakazu handlu w niedziele. „Straty są w zasadzie nie do odrobienia”

Na około 32 mld zł są szacowane straty galerii handlowych po trzykrotnym lockdownie. Ich właściciele odnotują przychody o ok. 5 mld zł niższe, czyli ponad 45 proc. rocznych przychodów. Obiekty handlowe wciąż nie odbudowały wskaźników odwiedzalności do poziomów sprzed pandemii. Dlatego branża apeluje do rządu o przywrócenie handlu w niedziele, co pozwoliłoby jej odrobić choć część strat po lockdownie. Bez tego kroku i innych inicjatyw ze strony rządzących branża będzie musiała zrewidować swoje plany inwestycyjne i zredukować część spośród 400 tys. etatów. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Lockdowny kosztowały polskich przedsiębiorców 31 mld zł! Z każdym miesiącem straty będą wyższe

Lockdowny kosztowały polskich przedsiębiorców 31 mld zł! Z każdym miesiącem straty będą wyższe

Na Liczniku Strat Lockdownowych, uruchomionym w lutym br., na razie jest 31 mld zł. To koszty, jakie poniosły firmy, i zyski, które utraciły od marca 2020 roku. W opinii analityków ZPP i WEI największe szkody w gospodarce wyrządził pierwszy wiosenny lockdown, a najbardziej ucierpiały sektory handlu detalicznego oraz hurtowego oraz wciąż zamknięte branże, czyli m.in. kulturalno-rozrywkowa oraz sportowa. Eksperci oceniają, że z zagrożeniem epidemiologicznym można było poradzić sobie lepiej niż poprzez zamrażanie gospodarki. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wrocław zawiesza opłatę za koncesję na alkohol. Skorzysta z niej około 1000 firm

Wrocław zawiesza opłatę za koncesję na alkohol. Skorzysta z niej około 1000 firm

Coraz więcej miast – na mocy nowych przepisów – zwalnia przedsiębiorców z opłaty koncesyjnej za alkohol. Uchwały w tej sprawie przyjęto wczoraj w Warszawie i Wrocławiu. Urzędnicy w stolicy Dolnego Śląska szacują, że z ulgi tej skorzysta około tysiąca podmiotów z branży gastronomicznej. Wcześniej zwolniono wrocławskich restauratorów oraz właścicieli barów i pubów z opłat za ogródki. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Branża piwowarska kończy rok 2020 na minusie. Akcyza i podatek cukrowy dały o sobie znać

Branża piwowarska kończy rok 2020 na minusie. Akcyza i podatek cukrowy dały o sobie znać

Branża piwowarska dotkliwie odczuła ograniczenia w działalności sklepów i lokali gastronomicznych, spadek ruchu turystycznego oraz brak imprez masowych. To wszystko wpłynęło na kilkuprocentowy spadek sprzedaży piwa w 2020 roku. Największy dotyczył najpopularniejszego segmentu alkoholowych lagerów.  (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polacy popierają protest mediów. Nie chcą też wprowadzenia dla nich nowego podatku

Polacy popierają protest mediów. Nie chcą też wprowadzenia dla nich nowego podatku

Niemal siedmiu na dziesięciu Polaków nie popiera nałożenia na media dodatkowego podatku. Patrząc na wiek respondentów, widać, że najwięcej oponentów jest w grupie mającej od 18 do 22 lat. Przedstawiona koncepcja nie podoba się głównie osobom, które żyją w miastach liczących 100-199 tys. i ponad 500 tys. mieszkańców. Zdaniem prawie 65% badanych, koncerny medialne dobrze zrobiły, że w proteście wyłączyły swoje programy i strony internetowe. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *