Właściciel sieci hoteli Gołębiewski zastawił cały majątek. Wszystko po to, by nie zwalniać pracowników

Właściciel sieci hoteli Gołębiewski zastawił cały majątek. Wszystko po to, by nie zwalniać pracowników

W czasach, gdy większość przedsiębiorców zwalnia swoich pracowników, Tadeusz Gołebiewski zaskoczył wszystkich i utrzymał wszystkie miejsca pracy. Właściciel sieci hoteli zastawił cały swój majątek, by uratować prawie 1000 stanowisk.

1000 osób bez pracy

Sieć hoteli Gołębiewski to ośrodki w czterech polskich miastach: Mikołajkach, Białymstoku, Wiśle i Karpaczu. Łącznie zatrudnianie znajduje w nich prawie 1000 osób. Wszystkie obiekty od połowy marca świecą pustkami. Wtedy właśnie rząd postanowił o zamknięciu hoteli i miejsc noclegowych w całym kraju.

I choć od 4 maja mogłyby ponownie działać, Tadeusz Gołębiewski wciąż nie zdecydował się na wznowienie interesu. Tłumaczy, że taki ruch pozbawiony jest sensu, gdy nie funkcjonuje gastronomia i punkty rozrywkowe.

Zastawił wszystko, co miał

Gołębiewski nie czekał na działania rządu, tylko sam wziął sprawy we własne ręce. Przedsiębiorca wyliczył, że utrzymanie wszystkich miejsc pracy kosztowałoby go około 30 milionów złotych.

– Żeby utrzymać wszystkich pracowników, bo jest ich około 950-1000 osób dokładnie, i nie zwalniać nikogo, bo tak to zrobiłem, żeby przez trzy miesiące utrzymać stanowiska pracy i pokryć koszty związane z tym wszystkim, to będzie to kosztowało 30 milionów złotych we wszystkich moich hotelach – mówił przedsiębiorca.

Skąd udało mu się wziąć taką gotówkę? – Otrzymałem je jako pożyczkę z banków – wyjaśnia Gołębiewski. Wzięty kredyt będzie spłacał do trzech lat.

– Na szczęście miałem zdolność kredytową bardzo dobrą, i mam duży majątek, który został zastawiony w całości, nawet dom. Myślę, że te pieniądze sprawią, że będę mógł otworzyć hotele – wyjaśnił biznesmen.

Mimo tymczasowego uratowania miejsc pracy i swoich hoteli, Gołębiewski zdaje sobie sprawę, że może zbankrutować. – Ja się obawiam, że będą chcieli nas wykupować, obiekty lepsze, bardziej sprawne, zachodnie, już w tej chwili pytają się ze Szwajcarii o hotel w Pobierowie, chcą pomóc go wyprowadzić. Już mam takie różne informacje. Ale ja wiem, że to jest taka podpucha, żeby kupić go za bezcen – ocenił.

Źródło: tvn24.pl
Fot. Wikimedia/Henryk Borawski
Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *