Gastronomia znów przed widmem bankructwa. Proponowana pomoc rządu nie rozwiązuje problemów

Gastronomia znów przed widmem bankructwa. Proponowana pomoc rządu nie rozwiązuje problemów

Branża spodziewa się, że nowy lockdown potrwa co najmniej do końca roku, a wiele firm go nie przetrzyma. Rządową pomoc, zaproponowaną w ramach branżowej tarczy antykryzysowej, ocenia jako dalece niewystarczającą. Wątpliwości budzą niejasne zasady postojowego, które de facto ograniczą grupę beneficjentów w porównaniu do poprzednich tarcz. Zabrakło również rozwiązania kwestii czynszów w czasie lockdownu.

Mały lockdown 

Wraz ze wzrostem liczby zachorowań rząd tydzień temu zdecydował się na wdrożenie nowych obostrzeń w działalności przedsiębiorców, w tym ponowne zamknięcie restauracji, barów, kawiarni i innych placówek gastronomicznych, które mogą już serwować jedzenie tylko na wynos lub z dowozem. Branża spodziewa się, że nowy lockdown potrwa co najmniej do końca roku.

– Możemy sobie wyobrażać, że to potrwa kilka miesięcy, ale tego ani gospodarka, ani nikt z nas nie wytrzyma. Nie sądzę, żebyśmy wrócili do normalnej pracy i mieli otwarte lokale wcześniej niż od nowego roku, bo wszyscy wiemy, jaki jest grudzień. Są andrzejki, mikołajki, święta, sylwester. Nie sądzę, aby rząd pozwolił nam w tym okresie otwierać restauracje – mówi agencji Newseria Biznes Sylwester Cacek, prezes Sfinks Polska, przewodniczący rady Związku Pracodawców HoReCa.

Pomoc rządu nie wystarczy

W ramach nowej, tzw. antykryzysowej tarczy branżowej rząd przygotował pakiet kolejnych ułatwień dla firm najbardziej poszkodowanych pandemią. Wśród nich znalazła się też gastronomia, która będzie mogła skorzystać m.in. ze zwolnienia ze składki ZUS za listopad oraz mikropożyczki do 5 tys. zł.

Jest też propozycja wypłaty jednorazowego dodatkowego świadczenia postojowego w wysokości 2080 zł, ale obejmie ona tylko osoby prowadzące działalność gospodarczą, czyli de facto właścicieli punktów gastronomicznych, a nie ich pracowników, czyli – jak było poprzednio – również osoby zatrudnione na umowach cywilnoprawnych. Proponowaną pomoc branża gastronomiczna ocenia jednak jako dalece niewystarczającą.

– Forma postojowego zaproponowana przez rząd w jakiejś małej części pomoże, ale to jest o wiele za mało, żeby w dłuższej perspektywie gastronomia i miejsca pracy zostały uratowane – mówi Sylwester Cacek. – Oczekiwalibyśmy zwolnienia ze składek ZUS nie tylko za listopad, ale już za październik, bo część firm nie będzie mieć środków już na październikowe opłaty.

Branża stanie na nogi za 2 lata

Druga istotna kwestia to wsparcie długoterminowe. Już po pierwszym lockdownie branża oceniała, że wychodzenie z dołka zajmie jej czas co najmniej do końca przyszłego roku, teraz bardziej realny wydaje się rok 2022. Jak podkreśla ekspert, bez długofalowego wparcia finansowego i systemowych rozwiązań prawnych wielu najemców po prostu nie przetrwa na rynku.

– To  chociażby kwestia pomocy w uregulowaniu spraw czynszowych, bo wychodzenie z kryzysu epidemicznego będzie dużo trudniejsze i bardziej długotrwałe niż sama epidemia – ocenia przewodniczący rady Związku Pracodawców HoReCa. – Potrzebne są narzędzia do finansowania długoterminowego, wspierające płynność i możliwość funkcjonowania, stosunkowo tanie, bo jeżeli to będą drogie pożyczki, to nikt nie będzie chciał z nich korzystać. Bez tego będzie ciężko gastronomii, jak i wielu innym branżom detalicznym po tej sytuacji wracać do normy.

Jak podkreśla, w trudnej sytuacji jest aktualnie większość firm działających w branży gastronomicznej. Część zaczęła dopiero podnosić się po wprowadzeniu w 2018 roku ograniczenia handlu w niedziele, gdy na początku 2020 r. uderzyły w nie pandemia COVID-19 i zamrożenie gospodarki.

– Większość restauracji w centrach handlowych przez ostatnie miesiące pracowała na stratach albo na minimalnym zysku. Wiele restauracji miejskich też nie osiągało wyników dodatnich, choć tam sprzedaż wracała szybciej. Najgorsza jest sytuacja w tych restauracjach, które liczyły na turystów zagranicznych. Tam spadki były dramatyczne, nawet w ciągu lata, a sprzedaż wynosiła 20–30 proc. w porównaniu do ubiegłego roku – mówi Sylwester Cacek.

Rosną długi restauracji

Z danych BIG InfoMonitor wynika, że już w pierwszy lockdown branża weszła z 647 mln zł zaległości, które teraz wzrosły o ponad 48 mln zł. Między marcem a wrześniem liczba zadłużonych firm wzrosła o 198, czyli znacznie więcej niż w ciągu wcześniejszych 12 miesięcy (132). Natomiast przyrost zadłużenia od początku kryzysu wywołanego pandemią wyniósł 7,5 proc. i był większy niż w przypadku ogółu firm (3,7 proc.).

– Teraz mamy drugie zamknięcie gospodarki, od marca praktycznie nie mamy możliwości odrobienia strat, nie mówiąc już o generowaniu zysków. To powoduje, że w zasadzie wszyscy jesteśmy u skraju wytrzymałości – mówi przewodniczący rady Związku Pracodawców HoReCa.

Polski Instytut Ekonomiczny szacuje, że już w pierwszej fali zamknięcie punktów gastronomicznych spowodowało w nich spadek obrotów rzędu 80–90 proc. Po tygodniach zamrożenia restauratorzy mogli wrócić do działalności z uwzględnieniem restrykcyjnych wymogów sanitarnych, ale lipcowe badanie Research & Grow dla BIG InfoMonitor pokazuje, że klienci wcale nie rzucili się tłumnie do ulubionych lokali.

39 proc. w ogóle nie poszło do restauracji w ciągu dwóch miesięcy od ich ponownego otwarcia, a 1/3 bywała w nich rzadziej niż przed pandemią. Wszystko to spowodowało, że restauracje, kawiarnie i bary nie miały kiedy odrobić strat. W efekcie wiele z nich musiało zamknąć działalność.

– Część restauracji nie wytrzymała i zniknęła z rynku, część zawiesiła działalność. Szacuje się, że zbankrutowało ok. 6 tys., a więc na rynku pozostało około 60 tys. różnej wielkości restauracji, stałych i sezonowych. Szacunki dotyczące zatrudnienia w branży są różne. Według GUS jest to ponad 300 tys. pracowników, ale może to być nawet dużo powyżej 500 tys. – mówi Sylwester Cacek.

Według ostatnich dostępnych danych GUS w Polsce jeszcze przed pandemią działało ok. 70 tys. stałych lub sezonowych placówek gastronomicznych. Wśród nich 38 proc. stanowiły punkty gastronomiczne, 28 proc. – restauracje, a 27,6 proc. – bary.

Według przytaczanego przez BIK raportu PMR „Rynek HoReCa w Polsce 2020” w ubiegłym roku polski rynek gastronomiczny był wart 32,6 mld zł. Prognozy sprzed pandemii zakładały, że w tym roku jego wartość urośnie do 34,4 mld zł, ale te są już mocno nieaktualne, bo branża jest jedną z tych, które najmocniej ucierpiały wskutek pandemii COVID-19.

Źródło: newseria.pl
Fot. pixabay.com
Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polacy nie płacą za abonamenty. Zadłużenie u telekomów wynosi ponad 1,2 mld złotych

Polacy nie płacą za abonamenty. Zadłużenie u telekomów wynosi ponad 1,2 mld złotych

Średni dług osób i firm, które nie płacą za abonament telefoniczny, telewizyjny, Internet oraz rat za smartfony i tablety, wynosi 3,9 tys.zł. W ciągu zaledwie roku wzrósł o 330 zł. Zadłużenie wobec telekomów to obecnie 1,32 mld zł – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Do zaległości przyczynia się głównie chęć posiadania dobrego telefonu, ale niestety wraz z otrzymaniem nowego sprzętu klienci przestają płacić raty. Rekordzista – firma – ma do zapłaty ponad 14 mln zł. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polska sprzętem AGD stoi. Jesteśmy jednym z liderów eksportu na świecie

Polska sprzętem AGD stoi. Jesteśmy jednym z liderów eksportu na świecie

Pralki, zmywarki, lodówki czy suszarki do ubrań polskiej produkcji podbijają zagraniczne rynki – odpowiadają za ok. 2 proc. światowego popytu na sprzęt AGD. W rankingu największych eksporterów Polskę wyprzedzają tylko Chiny, Niemcy i Meksyk. Ta tradycyjnie silna branża na skutek pandemii spowolniła jedynie na początku pierwszego lockdownu, ale już od września ub.r. obserwowane są rekordowe poziomy produkcji. To może być efekt zmiany nawyków zakupowych konsumentów, którzy zamiast na usługi, rozrywkę czy wakacje więcej wydawali na remonty i wyposażenie domu. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pandemia zmienia podejście firm do organizacji czasu pracy. „Zmiany zostały wymuszone przez pierwszy lockdown”

Pandemia zmienia podejście firm do organizacji czasu pracy. „Zmiany zostały wymuszone przez pierwszy lockdown”

Ponad połowa firm ocenia, że planowanie czasu pracy pracowników stało się trudniejsze w czasie pandemii, a 41 proc. respondentów podało, że zatrudnieni częściej korzystali ze zwolnień lekarskich. Nie zawsze radzili sobie również z organizacją czasu pracy w domu, co skutkowało większą liczbą nadgodzin. To wnioski z badania „Czas pracy w czasie pandemii. Nowe wyzwania, nowe rozwiązania” zrealizowanego na zlecenie Déhora Consultancy Group. Dla pewnej grupy firm pandemia jest doświadczeniem, które wymusi zmianę długofalowej strategii zarządzania zasobami ludzkimi, także w obszarze organizacji czasu pracy. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

„Zetki” i „alfy”, czyli liderzy przyszłości. Jakimi pracodawcami będą przedstawiciele młodszych pokoleń?

„Zetki” i „alfy”, czyli liderzy przyszłości. Jakimi pracodawcami będą przedstawiciele młodszych pokoleń?

Zbliżający się Dzień Dziecka to dobra okazja do refleksji nad tym, jakimi przywódcami, menedżerami i pracodawcami będą przedstawiciele młodszych pokoleń – komentuje Anna Radzikowska, wykładowca na programie Executive MBA w Szkole Biznesu Politechniki Warszawskiej. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czy pracodawca może wymagać od pracownika zaszczepienia się? „Nie powinien nawet pytać”

Czy pracodawca może wymagać od pracownika zaszczepienia się? „Nie powinien nawet pytać”

Wprowadzenie obowiązkowych szczepień w zakładzie pracy daje pracownikom prawo do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracodawcy lub dochodzenia roszczeń odszkodowawczych z tytułu ewentualnych odczynów poszczepiennych. – Nie ma także regulacji, która umożliwiałaby uzyskanie od pracownika informacji, czy jest zaszczepiony. Pracodawca może jednak motywować pracowników do szczepień i stosować system zachęt dla tych, którzy się na to zdecydują – uściśla Kajetan Bartosiak, partner w kancelarii Baran Książek Bigaj. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Praca zdalna zostanie z nami na dłużej. Połowa z nas lubi pracować w domu

Praca zdalna zostanie z nami na dłużej. Połowa z nas lubi pracować w domu

Co trzeci pracujący zdalnie regularnie wyrabia nadgodziny w znacznie większym stopniu niż podczas pracy w biurze. – Powodem jest brak kontroli nad swoim czasem pracy, a także nierespektowanie godzin pracy przez przełożonych – wyjaśnia Łukasz Chodkowski, dyrektor zarządzający Déhora Consultancy Group w Polsce. Praca zdalna będzie znacznie częściej stosowana po pandemii niż przed nią, ale wymaga odpowiedniego podejścia ze strony pracodawców i pracowników oraz nowych regulacji prawnych. Projekt zmian w ubiegłym tygodniu trafił do konsultacji. (więcej…)

Skomentuj

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *